Za mundurem panny sznurem, a urzędnik to największy nudziarz. Jaki zawód najlepszy na podryw

Randka na Manhattanie
Randka na Manhattanie Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Poznajesz fajną dziewczynę, przedstawiasz się, rozmawiacie, w końcu pada standardowe pytanie: czym się zajmujesz? Wbrew pozorom, wykonywany zawód, przy pierwszym kontakcie, może zaważyć na dalszym podrywie. Jeśli jesteś urzędnikiem, księgowym lub pracownikiem fizycznym - nie licz na wiele. Chociaż kobietom, z wiekiem, zmieniają się upodobania i nudny dla 20-letniej podlotki prawnik może być atrakcyjnym kandydatem na męża dla dojrzałej kobiety. Sprawdź, jakie zawody robią dobre wrażenie na kobietach, a o których lepiej mówić naokoło.


- Zdecydowanie muzyk. Jeśli na czymś gra, a do tego ładnie śpiewa, to od razu mięknę - mówi nam 23-letnia Aneta. Kolejne kobiety przytaczają nazwy zawodów: architekt, dziennikarz, ale też pilot, wojskowy czy strażak. Powiedzenie "za mundurem panny sznurem" ma swoje uzasadnienie, chociaż panowie z innych branż nie powinni się martwić. Chyba, że ich zawód kojarzy się z nudą. Ale na to też mamy radę.

Wszystko jest względne
Chociaż da się ustalić pewną hierarchię "atrakcyjności", jeśli chodzi o wykonywaną pracę, to na pewno nie jest to hierarchia absolutna. Preferencje kobiet, co do zawodu potencjalnego partnera, mogą być różne - w zależności od środowiska, ale głównie wieku. - Młode, 20-25-letnie kobiety szukają atrakcji, nie myślą wiele o przyszłości, ważniejsze są inne czynniki. Za to kobiety dojrzałe myślą o stabilizacji, zapewnieniu sobie bezpieczeństwa i układają sobie plany na przyszłość. Chcą konkretów - mówi nam Maciej "Merlin" Moroz, trener w firmie prowadzącej kursy uwodzenia SeduceYourLife.pl.

Podryw na teatr. Uwodzenie w pięciu aktach

Sporo zależy również od środowiska. W dużym mieście robotnik z budowy nie będzie zbyt atrakcyjny, ale już na wsi jak najbardziej. - W naszej kulturze praca fizyczna jest niżej ceniona od umysłowej - wskazuje Moroz. - Ale wiele osób też wie, że praca na budowie oznacza dość wysokie zarobki, szczególnie jeśli ktoś jest jeszcze studentem i może być dla potencjalnej partnerki atrakcyjne - dodaje nasze rozmówca.


Nudziarze też mają szanse
Do jakich zawodów lepiej się nie przyznawać? Urzędnik, księgowy, śmieciarz, marketingowiec, telemarketer - to profesje najczęściej wymieniane jako najmniej atrakcyjne przez pytane przez nas kobiety. - Jak bym usłyszała, że dopiero co poznany facet to jakiś księgowy, to pomyślałabym od razu, że na co dzień musi być nudziarzem do kwadratu - ocenia 25-letnia Anna. Potwierdza to Maciej Moroz. - Księgowy kojarzy się z siedzeniem w książkach - mówi trener z SeduceYourLife. Ale już 35-latka Agata patrzy na to z zupełnie innej perspektywy. - Jeśli jest dobry w swoim zawodzie, zarabia pieniądze, to czemu nie? Zawód o niczym nie przesądza. Można siedzieć w książkach i być szalenie interesującym człowiekiem - oświadcza nasza rozmówczyni.

Mimo to, księgowy prawie zawsze przegra w starciu z prawnikiem, a urzędnik wyda się mniej prestiżowy niż makler czy biznesmen. To jednak, jak dowodzi Maciej Moroz z SeduceYourLife, nie stanowi przeszkody. - Zamiast "jestem księgowym" można powiedzieć "prowadzę biuro rachunkowe". To brzmi o wiele lepiej, nie jest kłamstwem i wygląda bardziej interesująco, niż jakiś tam księgowy - mówi Moroz. Trener przypomina, że każdą pracę da się opisać tak, żeby wyglądała na ciekawą i emocjonującą.

Jak opowiadać, jeśli nasz zawód powszechnie uznawany jest za mało prestiżowy lub nudny jak flaki z olejem? Jak tłumaczy Maciej Moroz, trzeba uważać na dwie rzeczy. - Pokazać swoje zajęcie jako wartościowe. Jeśli ktoś jest doradcą inwestycyjnym, to niech nie opowiada o pieniądzach, tylko o tym, że pomaga klientom. A jak jest się urzędnikiem, to nie trzeba mówić o tym wprost, można zacząć od anegdotki o wizycie klienta - radzi nasz rozmówca. Druga sprawa to nadęcie. - Nie można się napompować, mówić, że "co to ja nie zrobiłem i kim to ja nie jestem". Wspomniany wcześniej doradca inwestycyjny niech nie zaczyna opowiadać o skomplikowanych operacjach finansowych normalnej studentce - wskazuje "Merlin". Analogicznie, jeśli ktoś pełni funkcję producenta w mediach, to lepiej żeby nie opowiadał o sobie jako osobie odpowiedzialnej za wszystko, a pracownik budowy nie zgrywał szefa całego zespołu tylko dlatego, że udało mu się zmotywować kolegów do pracy.

Afrodyzjak władzy i pieniędzy
Władzą, prawdopodobnie, mogą chełpić się tylko politycy. Ci wywołują skrajne opinie u kobiet oraz mały dylemat u Macieja Moroza. Z jednej strony, część naszych rozmówczyń wskazywało politykę jako branżę wyjątkowo nudną, zagmatwaną i na dodatek "brudną" - to znaczy, pełną przekrętów i niezbyt moralnych zachowań. Z drugiej strony - władza zawsze działa jak afrodyzjak. - Kobieta szuka w mężczyźnie przede wszystkim poczucia bezpieczeństw. Jeśli ktoś jest przewodnikiem stada, to ma to stado za sobą. Najsilniejsi są pierwsi do jedzenia, a słabe jednostki po prostu odpadają. Polityk jest takim przewodnikiem stada - przypomina biologiczne uwarunkowania Maciej Moroz.

Czas zrzucić ubrania. Jak rozpocząć sezon na nagie opalanie?

"Merlin" przypomina też, że równie ważne dla kobiet są często pieniądze. Przy czym czynnik ten nie ma nic wspólnego z zachciankami typu futra, samochody i biżuteria. Wręcz przeciwnie - tak jak kiedyś muskularne ciało i waleczność zapewniały bezpieczeństwo i przetrwanie, tak dziś miejsce tych cech zajęło bogactwo. Mężczyzna, który sam, ciężką pracą doszedł do sukcesu finansowego, jawi się jako ten, który poradzi sobie w każdej sytuacji - a to niewątpliwie cecha bardzo ceniona przez kobiety.

Oddzielnym przypadkiem są tu pracownicy, nomen omen, mediów. - Jak ktoś pracuje w telewizji czy znanym medium, niekoniecznie jest frontmanem, ale po prostu tam pracuje, to i tak jawi się jako atrakcyjny. Władza, pieniądze, tysiące odbiorców - wylicza trener z SeduceYourLife. W mediach kusi też "elitarność": powszechnie wydaje się, że nie każdy może się tam dostać, że to zamknięte środowisko. Co, oczywiście, prawdą nie jest.

Artystyczny lekkoduch
Właśnie brak pieniędzy, dla odmiany, okazuje się największym problemem w przypadku zawodów na pewno romantycznych, ale niekoniecznie rentownych - szczególnie w przypadku młodych ludzi. - Kocham muzyków, są niesamowicie podniecający, ale nie wyobrażam sobie związku z kimś takim. Po pierwsze, większość z nich nie osiąga sukcesu. A po drugie, są zbyt wrażliwi, żeby unieść obowiązek zadbania o kobietę - odpowiada na pytanie o muzyka 27-letnia Natalia.

To właśnie muzycy, artyści, fotografowie czy dziennikarze są wymieniani jako bardzo atrakcyjni. Przy czym często z podkreśleniem, że to trochę platoniczne, a trochę jednorazowe - i że związków z takimi mężczyznami należy unikać. - Kobietom w takich mężczyznach podoba się ten charakter romantycznego bohatera. Ale jeśli ten bohater mało zarabia albo jest zbyt wrażliwy, nie podoła kobiecie z silnym charakterem, to nie będzie z tego trwałej relacji - dowodzi Maciej Moroz.

"Piłkarskie wdowy". Czy panowie podczas Euro przestają zauważać swoje kobiety?

Wyjątkiem są tu architekci, którzy mają "wolny zawód", a do tego dobrze zarabiają i ich praca jest w miarę stabilna. Trochę "uprzywilejowani" są też DJ-e i barmani. - DJ to centralny punkt imprezy. Słuchacze mają spijać śmietankę z jego decków, ma władzę nad tłumem. Tak samo barman. Wszystko się wokół niego kręci, ma dużo kontaktów, jest ustawiony towarzysko - tak Moroz opisuje zalety "królów imprez". Ekspert podkreśla, że popularność towarzyska też działa na plus.

Kto najbardziej atrakcyjny?
To może być zaskoczenie, ale… strażak, lekarz, policjant - to zawody, które w badaniach naukowych były wskazywane przez kobiety jako najbardziej atrakcyjne, wskazuje Maciej Moroz. - Pracowici, odważni, policjanci silni, a lekarze opiekuńczy - opowiada Moroz o postrzeganiu tych trzech prac. Oczywiście, potwierdzenie tutaj znajduje też powiedzenie "za mundurem panny sznurem". Śledczy, antyterrorysta, wojskowy - oni mają "zwiększoną atrakcyjność seksualną", bo w percepcji kobiet muszą mieć dobre geny. A to, dla przedstawicielek płci pięknej, też ma znaczenie.

A co z zawodem "trener uwodzenia"? Jak mówi Moroz, raczej nie przedstawia się w ten sposób. Stara się raczej opowiadać o tym, że pomaga mężczyznom odzyskać pewność siebie i wyeksponować ich fajne cechy. Stawia na kwestię pomagania, a nie podrywania. Ma to też drugą stronę medalu - chociaż taka praca nie budzi zbytniego zaufania, to jednak jest szalenie interesująca i stanowi dobry punkt zaczepienia do dalszej rozmowy.

Wniosek? Nie należy dać się zdominować pracy. Bo wtedy człowiek gotów naprawdę stać się książkowo-liczbowym nudziarzem albo wiecznie sztywnym i formalnym urzędasem. Wszak doskonale wiadomo, że w każdym zawodzie znajdą się osoby ciekawe i nużące, ale tylko od nas zależy, jak nasza praca zostanie odebrana przez innych
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Jak mu tak wróżka powie, to zwolni pół firmy. Po 15 latach ujawnia kulisy pracy wróżenia w telewizji
MamaDu 0 0"Moja córka żyła 70 minut". Gest mamy po śmierci dziecka poruszył ludzi na całym świecie
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu
0 0Technika sprzed 5 tys. lat pomoże ci popełnić mniej błędów. Mnisi mieli rację
dad:HERO 0 0Polecamy pięć hitów z Nefliksa i HBO Go do obejrzenia z dziećmi w ten weekend
0 0Wybrano najlepsze seriale dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszałeś!
HYDEPARK 0 0Amatorzy często trenują tak ostro jak zawodowcy. Różnica często się zaciera
0 0Święta to czas (u)dawania. Tomasz Kot w poruszającym spocie, daje cenną lekcję
0 0"Chodziło o to, by mężczyźni odzyskali godność". Tomasz Raczek szczerze o zamknięciu "Playboya"
0 0Była pierwszą polską influencerką, kochała kobiety i seks. Łempicka to dziś ikona