Jarosław Kuźniar o kulisach przejścia do telewizji śniadaniowej i planach na przyszłość
Jarosław Kuźniar o kulisach przejścia do telewizji śniadaniowej i planach na przyszłość Fot. Łukasz Nowaczyk / Agencja Gazeta

Jestem facetem, który w szybki, nowoczesny sposób panuje nad czasem – powiedział Wirtualnym Mediom dziennikarz TVN. – Jestem w stanie zagrać każdą medialną rolę. To mi daje ogromną niezależność, a to cenię sobie najbardziej. Kuźniar opowiada o tym, jak zmieniło się jego zawodowe życie po rozpoczęciu pracy w "Dzień Dobry TVN".

REKLAMA
W rozmowie z portalem stwierdza, że na nowe zajęcie zdecydował się, kiedy stacja postawiła mu ultimatum. Musiał wybierać „między byciem dziennikarzem newsowym, a byciem szefem własnej firmy podróżniczej”. Przyznał, że zaskoczyła go polityka TVN24, której takie łączenie zajęć przeszkadzało. Śniadaniówka wydawała mu się kontynuacją udanej relacji z widzami, która „zasługuje na to, by trwać”.
Kuźniar chciałby w swojej pracy przemycać polityczne treści, bo uważa, że są bardziej interesujące niż show-biznes. Tłumaczy to statystykami social mediów, w których dziennikarz jest szczególnie aktywny i ma zamiar taki pozostać. – W poniedziałek 450 osób „siedziało” ze mną o godz. 6.30 w samochodzie, kiedy jechałem przez deszczową Warszawę. W środę 600 osób – opowiada. – Za chwilę te liczby będą jeszcze większe, bo właśnie przekroczyłem magiczną dla dziennikarzy w Polsce liczbę 300 000 obserwujących!
Prowadzący DD TVN chciałby, aby nowi koledzy poszli jego śladem i także uaktywnili się w mediach społecznościowych. Z kolei na uwagi, że z powodu transferu może stracić wiarygodność jako komentujący rzeczywistość, odpowiada, że ma „je gdzieś”, dodając: Gdzie są teraz hejterzy? Jest ich coraz mniej. Szambo prawie osuszone.
W rozmowie mówi również o nadziei na autorski program i rozwoju portalu podróżniczego. – Na jesieni pokażemy zupełnie nową stronę, nowoczesną, atrakcyjną, bardziej serwisową niż blogową – wyjaśnia zawodowe plany. Chwali się też współpracą z Nikonem i platformą lotniskową Anywhere.pl. Deklaruje jednak, że to polityka zostanie jego „narkotykiem”.
Źródło: Wirtualne Media

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl