
Trzy proste pytania i trzy odpowiedzi. Od dzisiaj będziemy dzwonić do ludzi polskiej piłki - zawodników, trenerów, ale również celebrytów - aktorów, pisarzy i piosenkarzy. Zapytamy co ich zdaniem wydarzy się na Euro 2012. Kto zdobędzie tytuł, co osiągną Polacy i kto może na turnieju pozytywnie zaskoczyć. Na pierwszy ogień idą Jerzy Engel i Michał Probierz. Były i zapewne przyszły trener reprezentacji.
REKLAMA
Mistrzem Europy zostanie…
Jerzy Engel: Hiszpania. Dlatego, że jest najlepsza w wielu, wielu elementach. Po pierwsze ma genialną generację piłkarzy, która swoją klasę pokazała najdobitniej na dwóch ostatnich wielkich turniejach. Oni mają niesamowite możliwości, umiejętności i potrafią pokazać je w najważniejszych meczach. Do tego nie zapominajmy, że w ostatnich latach sukcesy odnosi nie tylko ich reprezentacja, ale i kluby. Finał Ligi Europy, który oglądałem niedawno, był właśnie wewnątrzhiszpański.
Michał Probierz: Niemcy. Nie zgadzam się z tym, że po porażce Bayernu piłkarze tej reprezentacji nie będą potrafili się odbudować. Wręcz przeciwnie, oni będą jeszcze bardziej zmotywowani. Widać, że mają olbrzymi potencjał. Imponują mi zwłaszcza ich młodzi piłkarze. Toni Kroos, ten chłopak z Bayernu, jest niesamowity.
Jerzy Engel: Hiszpania. Dlatego, że jest najlepsza w wielu, wielu elementach. Po pierwsze ma genialną generację piłkarzy, która swoją klasę pokazała najdobitniej na dwóch ostatnich wielkich turniejach. Oni mają niesamowite możliwości, umiejętności i potrafią pokazać je w najważniejszych meczach. Do tego nie zapominajmy, że w ostatnich latach sukcesy odnosi nie tylko ich reprezentacja, ale i kluby. Finał Ligi Europy, który oglądałem niedawno, był właśnie wewnątrzhiszpański.
Michał Probierz: Niemcy. Nie zgadzam się z tym, że po porażce Bayernu piłkarze tej reprezentacji nie będą potrafili się odbudować. Wręcz przeciwnie, oni będą jeszcze bardziej zmotywowani. Widać, że mają olbrzymi potencjał. Imponują mi zwłaszcza ich młodzi piłkarze. Toni Kroos, ten chłopak z Bayernu, jest niesamowity.
Reprezentacja Polski na Euro 2012…
Jerzy Engel: Na pewno wyjdzie z grupy. Bardzo bym się zdziwił, gdyby było inaczej. A co dalej? Łatwo nie będzie bo potem trafi pewnie na bardzo wymagającego rywala. Ale co tam. Niech pan napisze, że byłoby pięknie, gdyby kadra Smudy zagrała w małym finale.
Michał Probierz: Wielu mówi, że nasza grupa jest taka łatwa czy wręcz banalna. Ja się z tym kompletnie nie zgadzam. Ale sądzę, że awansujemy przynajmniej do ćwierćfinału. Wierzę w to, że pokażemy futbol jakiego jeszcze nie pokazaliśmy. Przecież będziemy grali u siebie, na własnych stadionach. Tyle tylko, że, by to było możliwe, Wojciech Szczęsny i trójka piłkarzy Borussii muszą mieć wsparcie ze strony kolegów.
Jerzy Engel: Na pewno wyjdzie z grupy. Bardzo bym się zdziwił, gdyby było inaczej. A co dalej? Łatwo nie będzie bo potem trafi pewnie na bardzo wymagającego rywala. Ale co tam. Niech pan napisze, że byłoby pięknie, gdyby kadra Smudy zagrała w małym finale.
Michał Probierz: Wielu mówi, że nasza grupa jest taka łatwa czy wręcz banalna. Ja się z tym kompletnie nie zgadzam. Ale sądzę, że awansujemy przynajmniej do ćwierćfinału. Wierzę w to, że pokażemy futbol jakiego jeszcze nie pokazaliśmy. Przecież będziemy grali u siebie, na własnych stadionach. Tyle tylko, że, by to było możliwe, Wojciech Szczęsny i trójka piłkarzy Borussii muszą mieć wsparcie ze strony kolegów.
Czarnym koniem turnieju będzie…
Jerzy Engel: W przypadku turnieju takiego jak ten nie mówiłbym o żadnym czarnym koniu bo tu po prostu wystąpią najlepsi z najlepszych. Ci, którzy przeszli eliminacje, którzy najlepiej w nich grali. Można natomiast mówić o drużynie, która może nas na Euro pozytywnie zaskoczyć. I ja sądzę, że takim zespołem mogą być na tym turnieju Rosjanie. Słyszałem opinię, że oni są teraz lepsi niż byli na poprzednim Euro, cztery lata temu, gdzie doszli do półfinału. Lepsi może i są, ale na pewno mają teraz nie tak dobrego trenera (wtedy prowadził ich Holender Guus Hiddink - red.). Ale mimo wszystko, tak, jest bardzo możliwe, że w Polsce i na Ukrainie zajdą równie daleko.
Michał Probierz: Odpowiem krótko. Czarnym koniem turnieju będziemy my, Polacy.
Jerzy Engel: W przypadku turnieju takiego jak ten nie mówiłbym o żadnym czarnym koniu bo tu po prostu wystąpią najlepsi z najlepszych. Ci, którzy przeszli eliminacje, którzy najlepiej w nich grali. Można natomiast mówić o drużynie, która może nas na Euro pozytywnie zaskoczyć. I ja sądzę, że takim zespołem mogą być na tym turnieju Rosjanie. Słyszałem opinię, że oni są teraz lepsi niż byli na poprzednim Euro, cztery lata temu, gdzie doszli do półfinału. Lepsi może i są, ale na pewno mają teraz nie tak dobrego trenera (wtedy prowadził ich Holender Guus Hiddink - red.). Ale mimo wszystko, tak, jest bardzo możliwe, że w Polsce i na Ukrainie zajdą równie daleko.
Michał Probierz: Odpowiem krótko. Czarnym koniem turnieju będziemy my, Polacy.
A Wy z kim się zgadzacie?
JAKUB RADOMSKI
DOMINIK SENKOWSKI
DOMINIK SENKOWSKI
