Kamil Durczok domaga się przeprosin i odszkodowania od tygodnika
Kamil Durczok domaga się przeprosin i odszkodowania od tygodnika fot. Wprost

We wtorek w Sądzie Okręgowym w Warszawie zeznania złożyli pierwsi świadkowie w procesie, który wytoczył były dziennikarz TVN w odpowiedzi na publikację "Wprost". Tygodnik opublikował kilka tekstów, z których wynikało, że Kamil Durczok dopuścił się molestowania w pracy. Teraz żąda on przeprosin i odszkodowania.

REKLAMA
Dwoje ze świadków miało potwierdzić, że byli świadkami „niepożądanych zachowań” Durczoka w stosunku do pracowników. – Jeśli chodzi o mobbing, to tak – byłem świadkiem niepożądanych zachowań pana Kamila Durczoka. Molestowania seksualnego nie byłem świadkiem, ale osoby molestowane mi się zwierzały. Są osoby, które były przedmiotem takich nakłaniań i próśb – mówił wydawca TVN24, Marcin C.
Następna rozprawa została wyznaczona na 20 października. Ma być to jedna z dziewięciu zaplanowanych przez Sąd. Do końca listopada przesłucha ok. stu świadków.
Kolejna rozprawa odbędzie się 20 października. Sąd wyznaczył dziewięć terminów rozpraw, ostatni na koniec listopada. Przesłuchanych ma zostać jeszcze około stu świadków.
16 października rozpocznie się natomiast proces cywilny, który dotyczy tekstu Wprost pt. „Kamil Durczok. Fakty po faktach”, opisującego pobyt dziennikarza w mieszkaniu znajomej, gdzie znaleziono ślady narkotyków i gadżety seksualne. Za publikację zdjęć Durczok żąda 7 mln zł odszkodowania.
Źródło: Wirtualne Media

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl