
Wielu podkreśla jego techniczną doskonałość, mnie porwał pełną wolności ekspresją tchnącą z jego utworów. Arturo Sandoval jest gigantem wśród jazzmanów, a jego zbliżający się piątkowy występ w Warszawie podczas „Orlen Polacy z Werwą” powoduje drżenie rąk wśród miłośników jazzu i melomanów.
REKLAMA
Kubańskie gorące rytmy
Gwiazdor pochodzi z Kuby i ewidentnie czuć, że płynie w nim gorąca krew mieszkańców tej części świata. Sandoval słynie z tego, że łączy jazz z elementami muzyki latynoskiej i afrykańskiej. Wiele lat spędził na wyspie rządzonej kolejno przez braci Castro i zrobił tam w krótkim czasie oszałamiającą karierę. Później przeniósł się do Stanów Zjednoczonych i cały świat stanął przed nim otworem.
Gwiazdor pochodzi z Kuby i ewidentnie czuć, że płynie w nim gorąca krew mieszkańców tej części świata. Sandoval słynie z tego, że łączy jazz z elementami muzyki latynoskiej i afrykańskiej. Wiele lat spędził na wyspie rządzonej kolejno przez braci Castro i zrobił tam w krótkim czasie oszałamiającą karierę. Później przeniósł się do Stanów Zjednoczonych i cały świat stanął przed nim otworem.
Przeprowadziliśmy krótki wywiad wśród miłośników jazzowych klimatów i ekspertów, by zobaczyć na ile w ich kręgach Kubańczyk jest gwiazdą. Marek Romański redaktor w popularnym i opiniotwórczym magazynie „Jazz Forum” na wstępne pytanie czy kojarzy Sandovala chrząknął znacząco: „to oczywiste!”. Romański, piszący od 15 lat o jazzie (a fascynujący się nim jeszcze dłużej) zwraca uwagę, że to prawdziwa gwiazda, dająca świetne solowe popisy, w których jest wiele emocji i siły. Określił Kubańczyka mianem mistrza trąbki, świetnie wypadającego podczas koncertów i reprezentanta „starej, dobrej szkoły”.
Czy jazz może być trendy?
Czy tego rodzaju muzyka, jak jazz jest w stanie porwać młodych ludzi? Wspomniany wyżej dziennikarz zauważył, że jazz jest pełen wolności, do tego bardzo ekspresyjny, łatwo wchodzi w kolaborację z popem, rockiem czy elektroniką. Być może takie wydarzenia jak piątkowy koncert Sandovala będą w stanie niejedną osobę „nakręcić” na ten niezwykle płodny i różnorodny gatunek.
Czy tego rodzaju muzyka, jak jazz jest w stanie porwać młodych ludzi? Wspomniany wyżej dziennikarz zauważył, że jazz jest pełen wolności, do tego bardzo ekspresyjny, łatwo wchodzi w kolaborację z popem, rockiem czy elektroniką. Być może takie wydarzenia jak piątkowy koncert Sandovala będą w stanie niejedną osobę „nakręcić” na ten niezwykle płodny i różnorodny gatunek.
Gdy myślę o jazzie, myślę o szalonych latach 70., zadymionych, ciasnych, amerykańskich barach i ludziach euforycznie tańczących do dźwięków wydobywających się z trąbki czy saksofonu jakiegoś natchnionego fascynata. Mam nadzieję, że Sandoval będzie w stanie przywołać coś z tej urzekającej, dusznej atmosfery. Ma wszystkie predyspozycje ku temu. Na ile jego legenda jest warta emocji, które wywołuje przekonamy się już w ten weekend. Ale czy ktoś, kto 10-krotnie wygrał Grammy, 6 razy odbierał statuetkę Billboard Awards i niezliczoną masę innych nagród naprawdę może rozczarować?
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
