
30 miejscowości w Polsce proponuje bezpłatne przejazdy, w tym takie jak: Mława, Zielonka, Lubin, Gostyń i Ząbki. Władze wymienionych miast i gmin przekonują, że to opłacalny interes. Dzięki temu mają ograniczać korki i biurokrację, inna zaleta to pozytywny wpływ na środowisko.
REKLAMA
Prezydent Lubina wprowadził darmową komunikację w zeszłym roku – tak zareagował na niesprawiedliwość podatkową. – Osoby, które nie zarabiają np. uczniowie i emeryci jeżdżą autobusem ze zniżką, czyli dopłaca za to miasto – powiedział w rozmowie z TVN24 Bis – Wszyscy mieszkańcy, także ci pracujący, którzy dojeżdżając do pracy autobusem, muszą kupić cały bilet, czyli de facto znów dopłacić za to, że jadą pracować.
W Lubinie zatem dziś nikt nie musi kupować biletów, a miasto oszczędza na nich 12 mln zł rocznie. Dodatkowo liczba pasażerów wzrosła o 100 proc. – z komunikacji miejskiej korzysta ponad 12 mln osób. Z powodu wprowadzonych zmian zwolniono 50 osób w urzędzie i straży miejskiej.
Zdaniem na temat bezpłatnych przejazdów podzielił się Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego. Uważa, że na taki luksus nie mogłyby pozwolić sobie metropolie. – W małych miastach publiczny transport przegrywa konkurencję z ruchem pieszym, rowerowym i samochodowym – tłumaczył redakcji TVN24 BiŚ.
Jak uważa inny ekspert, dr Michał Wolański ze Szkoły Głównej Handlowej, gdyby na takie posunięcie zdecydowała się np. Warszawa, straciłaby 700 mln złotych rocznie. Do darmowej jazdy, stolica musiałaby dopłacić nawet 100 mln. A w jego opinii brak biletów nie wpłynie na to, że nagle wszyscy przesiądą się do komunikacji miejskiej i zniknie problem korków. – Osoby, które mogą jeździć za darmo wykonują podróże, które nie są bardzo konieczne np. jadąc przez całe miasto do innego sklepu, aby zaoszczędzić dwa złote – podsumował.
Beim mu wtóruje, dodając, że mieszkańcy metropolii zamiast bezpłatnych przejazdów, oczekują wysokiej jakości usług. – Dlatego warto inwestować np. w zakup nowego taboru, lepsze wyposażenie przystanków, czy realizację bus pasów i wydzielanie nowych torowisk niżeli wydawać pieniądze na dotacje lub całkowite zwolnienie z biletów – powiedział.
Źródło: tvn24bis
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
