Fot. mroach / http://www.flickr.com/photos/mroach/2766597198 / http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

W Niemczech niektórzy mówią, że w dobie kryzysu wreszcie trzeba skończyć z hojnym dokładaniem niemieckich pieniędzy do gospodarek innych państw. Thilo Sarrazin z SPD twierdzi nawet, że to zła polityka, zdeterminowana tylko wolą zadośćuczynienia za Holocaust, z czym najwyższy czas zerwać. Okazuje się tymczasem, że właśnie dzięki takiej postawie ich państwa zwykłym Niemcom żyje się lepiej i są dziś najbogatsi w historii.

REKLAMA
Gdy na początku tygodnia naTemat pytało eksperta ds. Niemiec i integracji europejskiej Sebastiana Płóciennika o komentarz do opinii Sarrazina, ten z całą pewnością stwierdził, że płacenie nawet najbardziej gigantycznych sum na rozwój Europy się Niemcom po prostu opłacało.

4,175 biliona


euro
zgromadzili Niemcy na swoich kontach
- Dzięki tym pieniądzom otwarte zostały rynki innych krajów europejskich, bo na tym polegał od lat 50. sens integracji europejskiej - na liberalizacji i otwieraniu granic. Integracja monetarna, za którą Niemcy płacili poprzez fundusze spójności, również była dla nich bardzo pomocna. Wcześniej, gdy funkcjonowały swobodne kursy walutowe, musieli się przecież zmagać z tym, że marka była coraz droższa wobec innych walut i niemieckie towary stawał się coraz mniej konkurencyjne. Euro ten problem zniosło - tłumaczył naukowiec.
W co być może trudno było wielu uwierzyć. Jednak taki stan rzeczy właśnie zdaje się potwierdzać niemiecki bank centralny w opublikowanych wczoraj najświeższych danych o zamożności niemieckiego społeczeństwa. Okazuje się z nich, że nasi zachodni sąsiedzi w samym środku kryzysu targającego całą Europą, nie tylko nie stracili, ale stali się nawet jeszcze bogatsi, niż byli dotychczas. W ubiegłym roku obywatele Niemiec zarobili bowiem o 149 mld euro więcej, niż wcześniej i pobili tym samym wszelkie dotychczasowe rekordy zamożności.
Dzisiaj na kontach Niemców jest więc już około 4,175 biliona euro. Tak spektakularnego wzrostu zamożności za Odrą nie odnotowano od 2005 roku, gdy po raz pierwszy majątki naszych sąsiadów łącznie zaczęły staowić sumę ponad 4 bilionów euro. Warto tutaj dodać, że najnowsze wyliczenia Bundesbanku nie zawierają danych o wartości posiadanych przez Niemców nieruchomości.

8 bilionów


euro
to majątek wszystkich Niemców włącznie z nieruchomościami
Informują jedynie, że po gorszych latach, takich jak rok 2008, gdy upadał bank Lehman Brothers, niemieckie społeczeństwo odzyskuje formę finansową i w ubiegłym roku było w stanie wpłacić na swoje konta bankowe o 67 mld euro więcej, niż rok wcześniej. Zdaniem ekspertów Bundesbanku, na taki stan rzeczy wpływa za Odrą przede wszystkim bardzo stabilny rynek pracy. Dlatego Niemcy są w stanie bogacić się sukcesywnie od dziesiątek lat i np. na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat od zjednoczenia kraju zwiększyli swój majątek ponad dwukrotnie.
Choć oprócz majątków rosną w Niemczech także długi, wynikające głównie z kredytów zaciąganych na zakup nowych nieruchomości. W minionym roku Niemcy pożyczyli od banków o 21 mld euro więcej, niż w latach poprzednich i dzisiaj łączne zadłużenie niemieckiego społeczeństwa stanowi około 1,55 biliona euro. Na początku roku Federalne Zrzeszenie Niemieckich Banków wyliczyło jednak, że po odjęciu długu od pełnych majątków Niemców z uwzględnieniem posiadanych przez nich nieruchomości pozostaje suma aż 8,5 biliona euro.
Z nadwyżką wystarczająca nie tylko, by pokryć długi ich państwa (ok. 2,1 biliona euro), ale i całej strefy euro, której brakuje nieco ponad 8 bilionów euro.