
Wygląda na to, że Antoni Macierewicz zmienił swoją retorykę w sprawie katastrofy smoleńskiej. W pierwszym po wyborach dłuższym wywiadzie poseł ani razu nie wymienił eksplozji jako przyczyn katastrofy. Był za to rzeczowy i konkretny.
REKLAMA
Macierewicz udzielił wywiadu telewizji Republika, a rozmowa w całości dotyczyła planów nowego rządu w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. I choć co prawda poseł całkowicie podważył prace Państwowej Komisji z 2010, uznając, że ta działała „pod dyktando polityczne rządu i częściowo mediów”, to jednak zapytany o przyczyny katastrofy zachował dużą ostrożność w ferowaniu wyroków. Powiedział tylko, że „odpowiedzialność leży po stronie rosyjskiej”.
Ostrożność Macierewicza stoi w sprzeczności z raportem jego niezależnego zespołu, który wymienia trzy eksplozje jako przyczyny katastrofy – jedną, która oderwała końcówkę lewego skrzydła, kolejną, która miała miejsce w tylnej części kadłuba oraz ostatnią w prezydenckiej salonce.
Przypomnijmy także, że przed wyborami Antoni Macierewicz gościł w Chicago, gdzie na spotkaniu z Polonią zapewniał, ze lista odpowiedzialnych za „zamach smoleński” jest już w dużej części gotowa.
Źródło: Telewizja Republika
