Kuria twierdzi, że też musi mieć fundusze na remonty kościołów. Na zdjęciu kościół św. Jana
Kuria twierdzi, że też musi mieć fundusze na remonty kościołów. Na zdjęciu kościół św. Jana Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Ta informacja obiegła już wszystkie media. Krakowska kuria podniosła czynsz za przedszkola o 1000 proc.. Normalne, publiczne przedszkola, które zrządzeniem losu od lat znajdują się w budynkach należących do Kościoła. Podobna sytuacja miała już miejsce w Poznaniu. Teraz kolej na Kraków. Ludzie nie mogą uwierzyć, pytają: ”Może się pomylili? Może chodziło o 100 proc.”? Ale doskonale też wiedzą, że do Kościoła tak naprawdę należy ścisłe centrum Krakowa. I niejeden właściciel lokalu w mieście miał już z kurią finansowy problem...

REKLAMA
Aniela Pazurkiewicz, przewodnicząca rady dzielnicy III, w której znajduje się jedno z przedszkoli, wciąż nie może wyjść z szoku. – Osłupiałam, jak to usłyszałam. Słowa nie mogłam wypowiedzieć. Cały czas nie mogę tego zrozumieć – gdy rozmawiamy, jest w autentycznym stanie ogromnego zdziwienia.
Zarówno miasto, jak i rada dzielnicy, włożyły sporo pieniędzy w różne naprawy w przedszkolu. Budynek do nowych nie należy. Ciągle było coś potrzebne. – Teraz miałam odłożone 20 tys. zł na remont dachu. Ale nie dam. Cieszę się, że wstrzymałam się z przekazaniem tych pieniędzy. Jeśli mam inwestować, a księża mają podwyższać czynsz niejako karząc nas za to, że dbamy o ten budynek, to przepraszam bardzo. Coś tu nie gra. Jesteśmy ogromnie oburzeni! – mówi.
logo
Kuria podnosi czynsz za przedszkole o 1000 procent. Miasto nie ma możliwości przeniesienia placówek Fot. Agencja Gazeta
Mają wiele budynków
Nie ona jedna. Oburzenie jest ogromne. Również w komentarzach pod artykułem w naTemat:

• Proponuję o 1000% podnieść podatek gruntowy kościołowi, zaprzestać rozdawania gruntów pod budowę kościołów za bezcen i przestać finansować lekcje religii w szkołach. Może to ostudzić pazerność kleru.
• Kościół ma prawo tyle kasy żądać za wynajęcie budnynku. Tylko kiedy sam zacznie finasować lekcje religii w publicznych szkiołach i płacić sam za swoich pracowników ubezpieczenia społeczne? Czytaj więcej

Tym bardziej, że w Krakowie od dawna mówiło się po cichu, że kuria podwyższa czynsze w wielu miejscach, zwłaszcza przy ul. Siennej. A lokali ma całkiem sporo. Teraz jednak, gdy sprawa dotyczy dzieci, ludzie bardziej otworzyli oczy. W dodatku przedszkola nie są jedyne. Kuria postanowiła też podnieść czynsz filharmonii.
Ksiądz Jan Kabziński, ekonom archidiecezjalny

Do tej pory miasto za wynajem należących do nas budynków i obiektów płaciło symboliczne kwoty, ale po tylu latach czas, aby ceny zbliżyły się do warunków rynkowych. Nie może być tak, że Kościół ciągle będzie wynajmował swoje budynki za tak niską cenę w sytuacji, gdy potrzebne są środki na bieżące remonty i utrzymanie. Czytaj więcej

– Kuria jest bezwzględna w kwestii podnoszenia czynszów. Łatwiej dogadać się z proboszczami niż z nią. Bardzo dużo ludzi nie może wytrzymać. Kościoła nie interesuje to, że na rynku są ciężkie czasy. Zachowują się jak kapitaliści – mówi naTemat jeden z krakowskich rzemieślników, który od lat wynajmuje lokal od Kościoła. Niejedno widział, ale zaraz zastrzega, że on z Kościołem problemów nie ma. – Jest takie powiedzenie ”Nie będę się kopał z koniem”. Jeśli ktoś wytrzymuje, jeśli ma dobrą lokalizację, to może próbować coś wynegocjować. Mi się udało – mówi.
Janusz Kowalski, słynny krakowski złotnik, też wynajmuje lokal ”znajdujący się w zasobach Kościoła”. – Już od 35 lat. I mam z kurią dobre układy. Nie mogę narzekać. Rozumieją trudności finansowe na rynku – mówi naTemat. Więcej jednak od niego się nie dowiemy.
Co należy do kurii
Podobno w Krakowie znajduje się około 100 lokali oferujących różne, rzemieślnicze usługi, które należą do Kościoła. Podobno, bo z kurią nie udało nam się porozmawiać. Informacje opieramy na tym, co mówią rzemieślnicy. Według nich najemcy płacą czynsze albo bezpośrednio Kurii, albo różnym zakonom, albo parafiom. Do Kościoła należą też lokale, w których – jak mówią nasi rozmówcy – są sklepy typu Biedronka, Małpka czy Żabka, a także wiele restauracji, choćby słynna Kogel-Mogel.
– Prawie cała Grodzka należy do Kościoła. Także Sienna. Po prawej stronie należy do dominikanów, a po lewej do Bazyliki Mariackiej. Ale i tak nad wszystkim sprawuje pieczę kuria. Pieniądze z czynszów i tak w dużej mierze do niej spływają – mówi jeden z najemców. Inny wspomina o całym kompleksie przy Siennej: – Róg Siennej i Rynku i dalej w dół. Tam jest jubiler, jakiś lokal gastronomiczny. Budynki znajdujące się za Małym Rynkiem również są zarządzane przez kurię.
logo
Ile budynków w Krakowie należy do Kościoła? Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Ktoś inny mówi o budynkach przy Placu Mariackim. Ścisłe centrum. – Wiedza o tym, że mnóstwo budynków w Krakowie należy do kurii, jest tutaj powszechna. Ludzie to wiedzą, choć jest to bardziej ogólne pojęcie. Myślę, że nie każdy potrafiłby wskazać konkretne lokale. Ale wiedza na pewno jest taka, że chodzi o mnóstwo z nich – przyznaje w rozmowie naTemat Małgorzata Stuch, krakowska dziennikarka.
W Poznaniu też zarabiali na dzieciach
W Krakowie słyszę też historię o ”pięknym terenie przy Tesco”. Miał być przekazany przez miasto dla drobnych przedsiębiorców, którzy już zrobili projekt, już już cieszyli się myślą, że się tu przeniosą, gdy okazało się, że teren został przekazany Kościołowi w ramach odszkodowania za utracone kiedyś mienie. – Sprzedali go w ciągu 2 tygodni. Dziś znajdują się tam biurowce – mówi nasz rozmówca.
Jak bardzo przypomina to pewne sytuacje z Poznania! Przypomnijmy. Poznańska kuria wprowadziła opłaty za to, że przez jej teren prowadzi kolejka dla dzieci, słynna Maltanka. Miasto co miesiąc płaci jej 12 tys. zł, co bardzo oburzyło urzędującego od grudnia 2014 roku prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Pisaliśmy o tym w naTemat. Prezydent zarządził wykonanie raportu finansowego i wyszło, że za wynajem niektórych lokali miasto płaci kurii mniej niż ona miastu.
Negocjacje w sprawie szkoły baletowej
W jednym z budynków, które poznańska kuria odzyskała od państwa, znajdowała się szkoła baletowa. Tu Kościół zażądał 5 mln zł za korzystanie przez lata z jej budynku, po czym dał szkole dwa lata na wyprowadzenie się. Protesty w Poznaniu były wtedy ogromne, sprawa ciągnęła się miesiącami i wielu ludziom nadszarpnęła nerwy. Jej finał jest jednak dość szczęśliwy.
Na początku października poznańska kuria postanowiła sprzedać budynek szkoły Ministerstwu Kultury, czyli Skarbowi Państwa. Nie obyło się jednak bez twardych negocjacji. Kościół początkowo chciał 15 mln zł, potem 13, ministerstwo dawało 10. Kompromis osiągnięto przy 11,5 mln zł. Na razie to tylko umowa przedwstępna, dalsze kroki mają być podjęte w przyszłym roku.
Jak tak można?
Aniela Pazurkiewicz mówi, że zastanawiają się teraz, czy nie przenieść przedszkola w inne miejsce, gdzie czynsz będzie tańszy. Dziś wynosi 390 zł, a po podwyżce – 5 tysięcy zł. Po Święcie Zmarłych spotkają się z dyrektorką i będą myśleć co dalej. – Kto, jak kto, ale Kościół? Jak tak można? Niech włączy się w edukację dzieci, niech pokaże ludzką twarz! – mówi. I ciągle nie może wyjść ze zdumienia.

napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl