Targi pracy w Kielcach.
Targi pracy w Kielcach. Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta

Ostatnio coraz częściej w mediach ukazują się informacje o tym, że w naszym kraju brakuje rąk do pracy, a bezrobocie staje się znikomym problemem. Czy rzeczywiście tak jest i ile to twierdzenie ma wspólnego z rzeczywistością? Patrząc na tematykę zakończonej niedawno kampanii wyborczej można było odnieść wrażenie, że zagadnienie to wygląda inaczej, wszak jednym z głównych tematów było to jak skutecznie rozruszać gospodarkę, a przez to także rynek pracy. Powstaje pytanie, jak sytuacja wygląda z punktu widzenia zwykłego człowieka. Czy zgłaszając się do urzędu jest on odprawiany z kwitkiem, czy też może przebierać spośród mnóstwa ofert?

REKLAMA
A.K
Artykuł "We Włocławku jest duże bezrobocie? Mimo to brakuje chętnych do pracy" na portalu dziendobrywłocławek.pl

We Włocławku jest duże bezrobocie? Mimo to brakuje chętnych do pracy

Gdy pokazałem znajomemu tego rodzaju nagłówki osłupiał. W czerwcu ukończył studia socjologiczne i od tego czasu bezskutecznie próbuje znaleźć pracę. Nie ma wielkich wymagań, twierdzi, że odpowiadałaby mu jakakolwiek praca biurowa, nawet na tzw. śmieciówce. Cieszyłby się z wynagrodzenia 1800 zł netto, co przy warszawskich warunkach nie jest jakąś wygórowaną stawką. "To pewnie jakaś polityczna manipulacja" – tak podsumował informacje o tym, że sytuacja jest świetna. Tyle że jest już po wyborach i można się sprawą zająć na spokojnie, bez mieszania jej w ów kontekst i zastanawiania się na ile jest to zasługa polityków, a na ile jest to kwestia wychodzącej z kryzysu gospodarki światowej.
Michał Wyszowski
artykuł "Praca się nie opłaca? Są tysiące ofert, ale chętnych brak" na portalu wykop.pl

W Wałbrzychu zabrakło…bezrobotnych.

Co z tym Wałbrzychem?
W przywołanym na wstępie mieście dużym bodźcem dla miejscowego rynku pracy było powstanie specjalnej strefy ekonomicznej. W tamtejszych fabrykach brakuje m. in. monterów, operatorów wózków widłowych i szwaczy. Ci ostatni mogą liczyć na zarobek w wysokości minimalnego wynagrodzenia, czyli 1750 zł brutto. Niekoniecznie trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje, firmy razem z urzędami pracy zapewniają odpowiednie przeszkolenie. Jakkolwiek praca ta nie jest łatwa, odbywa się na 3 zmiany, oferuje początkowo umowę tymczasową i odbywa się przez 8 godzin cały czas w pozycji stojącej.
Dyrektor tamtejszego urzędu pracy – Marzena Radochońska twierdzi, że sytuacja jest bardzo zróżnicowana zależnie od branży. Niemniej z danych ewidentnie wynika, że w ostatnim czasie nastąpiła poprawa. Pierwsze oznaki zmian pojawiły się już w 2013 r. i stały się szerzej odczuwalne rok później. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych spadła obecnie do 4758 osób (jak nas poinformował Stefan Augustyn z Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy w całym regionie stopa bezrobocia jest rekordowo niska). Jak zauważa Radochońska jednym z rezultatów obecnej sytuacji jest to, że pracodawcy coraz częściej narzekają, że nie potrafią znaleźć osób o określonych kwalifikacjach, dlatego od pewnego czasu obniżają wymagania lub podnoszą oferowane wynagrodzenie. To ostatnie jeszcze jakiś czas temu bardzo rzadko odbiegało od płacy minimalnej, teraz to się zmienia.
logo
Na rynku pracy jest coraz lepiej? Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
Straż miejska niepopularna?
W Inowrocławiu miejscowy urząd już dwukrotnie bezskutecznie próbował znaleźć pracowników na posadę w straży miejskiej. Wymagane było średnie wykształcenie, nienaganna opinia i zaświadczenie o niekaralności. Podczas rekrutacji sprawdzana była sprawność fizyczna oraz szczegółowa znajomość ustawy o strażach gminnych. Spośród nielicznych kandydatów nie wybrano nikogo.
Janusz K. Kowalski
artykuł "Nie ma chętnych do pracy. Liczba ofert w urzędach ciągle wzrasta" na portalu Gazety Prawnej

Nie ma chętnych do pracy. Liczba ofert w urzędach ciągle wzrasta

Nikt nie jest chętny na "grubą forsę?"
W Zakopanem Ministerstwo Skarbu Państwa nie może znaleźć kandydata na objecie stanowiska dyrektora jednej z miejscowych spółek – Polskie Tatry (składają się na nią m. in. hotele i aquapark). Wynagrodzenie to, bagatela! 14 000 zł brutto miesięcznie. Wymagania nie wprawiają w osłupienie. Wystarczy pięcioletnie doświadczenie na stanowisku kierowniczym i zaświadczenie o niekaralności. Sęk w tym, że osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje niekoniecznie są zainteresowane pracą za, z ich punktu widzenia, tak niewielkie pieniądze.
logo
Czy coraz mniej ludzi będzie emigrowało na zachód? Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
Jak sytuacja wygląda w jednym z najbiedniejszych regionów?
Wiesław Drożdżyński, wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie, czyli obszaru gdzie słupki bezrobocia są najwyższe w kraju, też zauważa znaczącą poprawę. W całym Warmińsko-Mazurskim jeszcze w zeszłym roku było zarejestrowanych 98 139 osób, teraz jest to 80 600, czyli o 17 500 mniej. Ok. 9 proc. to osoby z wyższym wykształceniem, jeżeli są absolwentami studiów technicznych z urzędu wyrejestrowują się maksymalnie do pół roku. Gorzej z absolwentami studiów humanistycznych w rodzaju politologii, socjologii i im podobnych. Ci tradycyjnie mają dużo ciężej, a znaczny odsetek wśród nich to absolwenci studiów licencjackich.
Szacuje się, że 1/3 zarejestrowanych osób w tym regionie nie jest tak naprawdę zainteresowana podjęciem pracy. Drożdżyński twierdzi, że nie zdarzają się sytuacje, w których duża firma nie może znaleźć pracowników. Jeśli nawet brakuje ludzi spełniających określone kryteria, to organizowane są ukierunkowane pod konkretnego pracodawcę szkolenia, które rozwiązują ten problem. Urzędy stale aktywnie profilują bezrobotnych umożliwiając także ludziom trwale bezrobotnym powrót na rynek pracy.
Różowa przyszłość?
Jak widać z powyższego sytuacja na rynku pracy jest mocno zróżnicowana. Zależnie do kogo się zwrócimy uzyskamy obrazy, które nieraz różnią się od siebie diametralnie. Niemniej warto zwrócić uwagę na to, że chyba rzeczywiście dla osób szukających pracy rozpoczynają się nieco lepsze czasy, gdy niekoniecznie będą już skazani na minimalne wynagrodzenie i wymagania, którym bez wieloletniego stażu w danym zawodzie trudno podołać.

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl