Prof. Andrzej Zybertowicz podczas jednego ze swoich wystąpień.
Prof. Andrzej Zybertowicz podczas jednego ze swoich wystąpień. Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta

Media nowego establishmentu – rozochocone świeżym bardzo jeszcze zwycięstwem powiązanej z nimi formacji – już pokazują jakim językiem mają zamiar się komunikować. Możemy się spodziewać, że tego samego rodzaju stylistyka będzie wkrótce obecna także w głównych kanałach telewizji publicznej.

REKLAMA
Prof. Andrzej Zybertowicz jest doradcą prezydenta Andrzeja Dudy. Był wczoraj gościem Moniki Olejnik w "Kropce nad i". Jego wystąpienie było bardzo emocjonalne. W pewnym momencie pytany o konferencję organizowaną wokół katastrofy Smoleńskiej wypalił słowami, na które mało który aktywny uczestnik życia politycznego pozwoliłby sobie publicznie.
prof. Andrzej Zybertowicz

Boże święty, pani nic się nie rozwinęła intelektualnie.

Za tego typu sformułowanie na wizji można się tylko wstydzić. Jak wyglądałaby publiczna debata gdyby składała się tylko z obelżywych wycieczek osobistych? I tak mamy wielu przedstawicieli życia publicznego, którzy permanentnie przekraczają granicę dobrego smaku.
Problem polega jednak nie tylko na pojedynczej wypowiedzi profesora. Jeszcze większy niesmak budzić może reakcja na to, co zrobiły prawicowe media, które nie przemilczają pozbawionej kultury wypowiedzi profesora, a tryumfalnie się nią na lewo i prawo chwalą, wyraźnie dumne z tego popisu. O zaoraniu Moniki Olejnik mówi m. in. portal wPolityce.pl.

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl