
Bojownicy czują się u nas bezpiecznie, bo państwo nie ma żadnych instrumentów, żeby ich ścigać – tak twierdzi Wojciech Szewko, ekspert ds. stosunków międzynarodowych i Bliskiego Wschodu, komentując wczorajsze zamachy w Paryżu.
Zdaniem eksperta polski rząd powinien jak najszybciej przyjąć ustawę antyterrorystyczną i dofinansować służby, ponieważ jego zdaniem niebezpieczeństwo jest realne.
Dr Wojciech Szewko
To była najtragiczniejsza noc we Francji od II Wojny Światowej. Terroryści zaatakowali w sześciu miejscach - uzbrojeni w bomby i karabiny. W sumie w zamachach, m.in. samobójczych, zginęły przynajmniej 153 osoby. Większość w sali koncertowej Bataclan, gdzie terroryści wzięli zakładników. O czym dzisiaj NaTemat informuje na bieżąco w specjalnej relacji na żywo czytaj więcej...
Dr Wojciech Szewko
ekspert ds. stosunków międzynarodowych i Bliskiego Wschodu
Zdaniem Szewko osoby powiązane z Państwem Islamskim obecnie przebywają w Polsce, czując się bezpieczne. Zamachy to jedynie znak ostrzegawczy. – Działają legalnie dwa portale internetowe prowadzone przez osoby pochodzące z Kaukazu. Terroryści wiedzą, że Polska jest takim krajem. Warto zacząć informować o tych lukach też społeczeństwo. My się czuliśmy od dawna bezpiecznie, ale to poczucie nie może trwać nadal – dodaje.
Zdaniem ustępującego ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny nikt nie może czuć się bezpieczny. - Żadne miasto i żaden kraj nie może czuć się bezpiecznie, co pokazuje, że musimy pracować razem. To od nas zależy, czy będziemy w stanie obronić się przed scenariuszem śmierci i zastraszeniem. Europa musi pokazać swoją solidarność - podkreślił.
Jednak na razie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego uspokaja, twierdząc, że w Polsce nie ma zagrożenia atakiem terrorystycznym.
Źródło: Dziennik.pl
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
