
Kimberly Kim Kardashian West, jest amerykańską celebrytką, która sławę zdobyła dzięki reality show „Z kamerą u Kardashianów”., w którym zaprosiła kamery do jednej ze swoich posiadłości, które podglądają życie całej rodziny. Kim i jej siostry nie mają oporów by publicznie pokazywać naintymniejsze momenty swojego życia. Kim swoją popularność bardzo szybko przekuła w liczne biznesy dzięki, którym znalazła się na liście najlepiej zarabiających celebrytek 2015 według magazynu Forbes.
REKLAMA
Jednak rodzina Kardashian, bo Kim od samego początku konsekwentnie ciągnęła za sobą swoje siostry (które, jak sama mówi, wychowały się i dorosły na oczach widzów), nie zamierzała na jednym show poprzestać. Jeden serial to za mało dla Kardashian. Powstały więc kolejne formaty. Przykładowo seria odcinków o Kim i Kourtnej, które przeprowadziły sie do Nowego Jorku, czy Khloe podglądana po tym jak wyszła za mąż za koszykarza Lamara Odoma. Dziewczyny zrobiły z własnego życia jedno wielkie reality show.
Prawie dziesięć lat temu w Los Angeles słynne siostry otworzyły własny butik DASH. Następnie otworzyły kolejne filie sklepu w Nowym Jorku i Miami oraz rozwinęły te działalność o wysyłkowy sklep internetowy. Ubrania, które oferują słynne siostry dedykowane są współczesnym młodym kobietom, które odznaczaja się charyzmą i wyczuciem mody - tak piszą Kardashianki na oficjalnej stronie swojej marki. Najstarsza z sióstr Kardashian wiele razy zdradzała w różnych wywiadach, że zawsze marzyła o tym by związać się zawodowo z modą.
Jednak luksusowe ubrania na wieszakach nie wystarczyły. Kardashianki postanowiły nakręcić serial o swoim sklepie, który zrealizowały w kolejnym butiku DASH, otworzonym w Miami. Chyba jeszcze nikt nie wpadł na to, żeby robić reality show w sklepie! Tym razem głównymi bohaterkami zostaną dziewczyny, które pracują w salonie DASH. Pierwszy sezon „Dziewczyn z butiku Dash”, można śledzić na kanale E!, w niedzielę o godzinie 20.00.
Pozostałe biznesy gwiazdy
Kiedy Kim Kardashian zaczęła być osobą rozpoznawalną postanowiła jak najlepiej wykorzystać ten moment. W 2009 roku sygnowała swoim nazwiskiem linię perfum, które sama złożyła z gotowych zapachów. Opowiadała wtedy, że zawsze marzyła o tym by założyć własny biznes perfumeryjny i nie kryła ogromnej fascynacji jaka jej wtedy towarzyszyła.
Kiedy Kim Kardashian zaczęła być osobą rozpoznawalną postanowiła jak najlepiej wykorzystać ten moment. W 2009 roku sygnowała swoim nazwiskiem linię perfum, które sama złożyła z gotowych zapachów. Opowiadała wtedy, że zawsze marzyła o tym by założyć własny biznes perfumeryjny i nie kryła ogromnej fascynacji jaka jej wtedy towarzyszyła.
Wystąpiła również w amerykańskiej wersji programu „Taniec z gwiazdami” w sezonie z 2008 roku. Co prawda nie za dobrze jej szło i nie zdobyła głównej nagrody, jednak swój cel osiągnęła. Rob, brat Kim, w 2011 roku postanowił pójść w ślady siostry i pojawił się na słynnym parkiecie. Panu Kardashian poszło zdecydowanie lepiej, na tyle lepiej, że miał niezłe szanse by wygrać. Ostatnio pojawiły się plotki, że w najbliższej edycji Rob znów ma zaszczycić widzów swoją zwinnością w tańcu.
Kim Kardashian zagrała też kilka razy na dużym ekranie. Fani mogą zobaczyć ją w filmach: „Zakazane pragnienia” z 2013 roku, „Totalny kataklizm” z 2008 roku, „Deep in the Vallery” z 2009 roku oraz w „Ponad falą” z 2006 roku. Jest jedną z celebrytek, które najlepiej radzą sobie w sieci. Jej profil na Instagramie oraz oficjalna strona internetowa biją rekordy odsłon. Na samym Twitterze ma 26 milionów osób obserwujących. Mówi się, że sponsorzy płaca jej za jeden wpis nawet 25 tysięcy dolarów.
W tym roku Kim znów zaskoczyła. Wydała swoją książkę, którą zatytułowała „Selfish”. Złośliwi mówią, że to nie jest książka, a jedynie 352 stronicowy album ze zdjęciami gwiazdy. „Selfish” nie odniosła spektakularnego sukcesu, w ciągu trzech miesięcy od wydania autorka sprzedała 32 tysiące egzemplarzy. Osoby, które są negatywnie nastawione do sukcesu Kardashianek zarzucają im, że są tylko produktem albo, że wszytsko zawdzięczają ojcu, który zostawił im pokaźny spadek. Jakby nie było, ostatecznie Kim zarabia miliony na wszystkich swoich działaniach, więc zdanie hejterów nie powinno jej interesować.
Artykuł powstał we współpracy z Universal.