Ostatnio w ciągu zaledwie kilku dni Wisła została poważnie zanieczyszczona.
Ostatnio w ciągu zaledwie kilku dni Wisła została poważnie zanieczyszczona. Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta

Zanieczyszczenia trafiły do rzeki na skutek budowy przez miasto kolektora Burakowskiego na północy Warszawy. Jakby na przekór temu nowa inwestycja władz ma właśnie służyć polepszeniu ekosystemu. Zaniepokojeni są eksperci i aktywiści, których działania magistratu oburzają. Zwłaszcza w kontekście tego, że miasto ubiega się o tytuł zielonej stolicy Europy.

REKLAMA
dr inż. Jan Żelaziński, hydrolog

Odprowadzenie nieoczyszczonych ścieków do rzeki czy jeziora powoduje pogorszenie stanu ekosystemu i jest zabronione prawem. Przebudowa kolektora była dawno zaprojektowana. Jeśli wymusiła konieczność odprowadzenia ścieków, to znaczy, że ten projekt był zły. Powinien był przewidywać, co w tym czasie zrobić ze ściekami: albo gromadzić albo odprowadzać w tak minimalnym natężeniu, żeby to nie szkodziło.

Władze Warszawy motywują swoją decyzję tym, że nie widziały innej możliwości dla odprowadzenia zanieczyszczeń. Jak podaje "Wprost" urzędnicy ratusza twierdzą, że wspomnianych ścieków w tak ogromnej ilości nie dało się przetrzymać w zastępczych zbiornikach. Zauważają też, że powiadomili wcześniej wszystkie właściwe instytucje zajmujące się ekologią o całej sprawie. Jednocześnie zapewniają, że wydarzenie nie wpłynie na jakość wody w kranach warszawiaków. Ma ona być wciąż zdatna do spożycia.
Źródło: "Wprost"

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl