
Ciekawe spojrzenie na przyszłość Królestwa Polskiego miał car Mikołaj I. Kilka miesięcy po detronizacji, wiosną 1831 roku, gdy szala zwycięstwa nie przechyliła się jeszcze ostatecznie na korzyść żadnej ze stron, bił się z myślami, czy aby nie odpuścić władzy nad większością ziem polskich. I to sam z siebie...
Memoriał Mikołaja I ws. ziem polskich
Kraj ten nie daje niczego cesarstwu. Przeciwnie, może istnieć tylko dzięki stałym ofiarom ze strony cesarstwa, dzięki którym może zaspokoić potrzeby swojej administracji. Jest więc więc przekonywające, że korzyści z owego niedogodnego posiadania są żadne, niewygody wielkie, nawet niebezpieczne.
Memoriał Mikołaja I ws. ziem polskich
Należy ogłosić, że honor rosyjski został w pełni usatysfakcjonowany przez zwycięstwo nad Królestwem, ale że Rosja nie ma żadnego interesu w posiadaniu prowincji, której niewdzięczność okazała się tak widoczna; że prawdziwe interesy nakazują jej ustalić swe granice na Wiśle i Narwi, że opuszcza resztę jako niegodną należenia do niej, pozostawiając swym sprzymierzeńcom troskę o uczynienie z tego obszaru użytku, jakiego zapragną.
Napisz do autora: waldemar.kowalski@natemat.pl
