Ścigany międzynarodowym listem gończym haker  wpadł po 8 latach w Polsce.
Ścigany międzynarodowym listem gończym haker wpadł po 8 latach w Polsce. Fot. Kadr z nagrania Małopolskiej Komendy Policji

Stany Zjednoczone poszukiwały go od lat. Mężczyzna ukraińskiego pochodzenia był podejrzewany o przestępstwa bankowe oraz pranie brudnych pieniędzy. Wpadł, gdy postanowił wypocząć wraz z rodziną w Krakowie.

REKLAMA
Haker będący obywatelem Ukrainy był ścigany za pranie brudnych pieniędzy oraz tzw. phishing, którego działanie opisywaliśmy niedawno w naTemat. Phisging jest często stosowaną przez hakerów metodą oszustwa bankowego, która polega na podszywaniu się pod instytucję, której klientem jest potencjalna ofiara. Kolejnym krokiem jest wyłudzenie od użytkownika prywatnych informacji, takich jak jego dane osobowe, hasła, czy numery kart kredytowych.
Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji powiedział, że ujęcie hakera było możliwe dzięki współpracy z FBI i ustaleniu prawdopodobnego miejsca przyjazdu ściganego. Krakowski Sąd Okręgowy na wniosek USA aresztował dziś mężczyznę na 40 dni. Stany Zjednoczone prawdopodobnie wykorzystają ten czas do uruchomienia procedury ekstradycyjnej. Podejrzany usłyszał już zarzuty. Ustalono, że ukradł z kont bankowych minimum 80 milionów dolarów amerykańskich. Mężczyzna zostanie również oskarżony o wyłudzanie prywatnych danych.
źródło: TVN24

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl