
Ojciec młodej dziewczyny, choć urzędnik państwowy, tonął w długach, gdy nagle, zupełnie niespodziewanie, otrzymał wyjątkową propozycję. Oto w kolejce po rękę córki stanął sam car!
Kontrowersyjnemu dla mieszkańców państwa moskiewskiego małżeństwu Dymitra Samozwańca z katoliczką towarzyszyła obietnica, że doprowadzi on do unii obu Kościołów, sprowadzi do Moskwy jezuitów, a także zbuduje świątynie katolickie w państwie moskiewskim. Podczas swojego pobytu w Rzeczypospolitej samozwaniec zobowiązywał się także do udzielenia pomocy Zygmuntowi III w odzyskaniu tronu szwedzkiego oraz do zawiązania unii między państwem moskiewskim a Rzecząpospolitą.(...) Nie wszystkich obietnic zamierzał jednak dotrzymać. Czytaj więcej
Napisz do autora: waldemar.kowalski@natemat.pl
