Słońce świeci, ptaki śpiewają, jak poczuć świta kiedy za oknem wiosna?
Słońce świeci, ptaki śpiewają, jak poczuć świta kiedy za oknem wiosna? Fot. Screen/Facebook; youtube

W tym roku zima naprawdę zaskoczyła drogowców. Zamiast stać w korku i odśnieżać w pocie czoła samochód, można wystawić łokieć do opalania. Zaskoczyła też biznesmenów, którzy planowali uwalniać miasto z zasp śnieżnych. Teraz ich zapał najprawdopodobniej stopniał, bo za oknem słońce, lazur nieba i śpiew ptaków. Globalne ocieplenie: "Świąt nie będzie!".

REKLAMA
– Nie czuję świąt w ogóle! – mówi mi taksówkarz, który po raz pierwszy zdecydował się na zmianę w Wigilię. – Wczoraj o 6 rano było 12 stopni na plusie, a potem jeszcze więcej. Może otworzymy okno? Jest tak ciepło – zachęca. I rzeczywiście. Aura iście wiosenna. Aż trudno uwierzyć, że za kilka godzin trzeba będzie zasiąść przy wigilijnym stole i odśpiewać kilka kolęd. Chciałoby się pokazać dziecku pierwszy śnieg i powiedzieć, żeby powtórzył "huhu-ha, zima zła". Chciałoby się też puścić "Last Christmas" grupy Wham, ale chyba bardziej w klimat obecnej zimy wpasuje się "Club Tropicana" tej samej formacji.
Wczesna wiosna jak Grinch
Według synoptyków zbliżające się Święta Bożego Narodzenia będą jednymi z najcieplejszych w historii. To prawdziwy kryzys świąteczny. Jak poczuć Boże Narodzenie bez śniegu, mrozu i śniegowców? Bez poślizgnięcia się na lodzie przed domem? Bez ulepienia "podobizny" nielubianego sąsiada na patio? Lub namówienia dzieci, żeby bawiły się w bitwę śnieżną pod jego oknem? A co dopiero powiedzieć maluchom, że św.Mikołaj jedzie saniami z workiem prezentów. Dzieci prędzej uwierzą, że "przykica" na wielkanocnym zającu. Internauci narzekają, że wszystko się sprzeniewierzyło przeciwko magii świąt.
– To jak śpiewanie "Przybieżeli do Betlejem" w wakacje. Ja tam w ogóle nie czuję tegorocznych świąt i obawiam się, że brak atmosfery wpłynie negatywnie na smak bigosu. Święta to nie tylko konsumpcja! – twierdzi Konrad, który kurtkę-puchówkę nosi pod pachą, a czapkę zostawił w domu. I trudno nie przyznać mu racji. Wiele osób daje temu wyraz wstawiając coraz to nowe iście "świąteczne obrazki" w mediach społecznościowych.
logo
23 grudnia. Nic dodać, nic ująć. Fot. Screen/Facebook
Pogoda ducha
Chociaż wiele ciepłolubnych osób bardzo się cieszy z tak ciepłej aury – nie muszą wyjeżdżać za granicę wygrzewać kości "pod palmą", żeby uzupełnić braki słonecznej witaminy "D", inni wręcz przeciwnie. Wraz z dodatkowymi stopniami na termometrze tracą pogodę ducha i tęsknią za skrzypiącym pod nogami śniegiem. A o Świętach przypomina im tylko ramówka Polsatu, która tradycyjnie zafunduje swoim widzom przygody słynnego "Kevina samego w domu" i w Nowym Yorku, a także atmosfera w galeriach handlowych, która – patrząc na kolekcje puchówek i wełnianych czapek – przekonuje nas, że panuje iści syberyjska zima.
– Pamiętam zimy, w których trzeba było wykopywać korytarze, żeby wyjść z klatki – mówi Janusz. – To było coś. Zima to zima: ma być biało i mroźno. A teraz dzieciaki będą znały jej prawdziwe oblicze tylko z telewizji – dodaje. Sam spędził w przedświątecznej zawierusze 3 dni w Atrium Reduta i przyznaje, że gdyby nie napędzanie atmosfery przez handlowców, być może w roztargnieniu kupiłby świąteczne zające. – Mówię dzieciom o lepieniu bałwanów, a tymczasem mogę ulepić co najwyżej kopiec kreta. Ta zima mnie zawiodła – dodaje rozgoryczony.
Synoptycy nie mają wątpliwości, że to jedne z najcieplejszych świat w tym roku. Według ekspertów z TVN Meteo w wigilię Bożego Narodzenia prognozowana jest na ogół pogodna aura i przejaśnienia w całym kraju. – Termometry pod koniec tygodnia wskażą nawet 13 st. C, a w Wigilię do 10 stopni – twierdzi synoptyk Tvn, Tomasz Wasilewski i dodaje, że "o zimie nie ma mowy".

Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl