
Myślicie, że wszędzie Boże Narodzenie obchodzone jest tak samo? Mylicie się. Nawet w państwach leżących niedaleko nas można się spotkać ze zwyczajami, które wprawiają w osłupienie. Większość z nich jest raczej dziwna niż fajna i niekoniecznie ktoś mógłby chcieć, by zawitały także pod Polskie strzechy. Oto 5 tradycji bożonarodzeniowych "trochę" bardziej wymyślnych niż chowanie sianka pod stołem.
REKLAMA

W Hiszpańskiej Katalonii dziwny zwyczaj wiąże się z figurką zwaną Caga Tió. To drewniany pień z namalowaną buzią oraz tradycyjną czapką. W domach ustawia się go już 8 grudnia i przez cały przedświąteczny okres karmi słodyczami. W Wigilię dzieci uderzają kijkami w pień śpiewając piosenkę:
Rób kupę tió, pieńku bożonarodzeniowy
Ale nie wydalaj śledzi, które są słone
Wydalaj torrons [rodzaj cukierków], które są dużo lepsze.
Wówczas wszystkie słodycze zostają uwolnione. Jakkolwiek dzieci, które nie były grzeczne mogą zamiast słodyczy otrzymać węgiel.
Łotewski zwyczaj zwany mianem przebieranek do złudzenia przypomina pewne amerykańskie święto. W Boże Narodzenie wieczorem mieszkańcy grasują po ulicach miast i wiosek od drzwi do drzwi poprzebierani za różne zwierzęta, takie jak niedźwiedzie, kozy, barany ale i za... stogi siana. Pojawiają się także nieumarli, niemniej zwyczaj ten jest dużo bardziej ludowy w charakterze niż Halloween.

Dla Greków Boże Narodzenie to nie tylko radosny czas narodzin Chrystusa, ale także okres, gdy zło stara się wyjść z podziemi na świat. Personifikują je stwory zwane Kallikantzaroi, będące czymś w rodzaju goblinów. Przed ich wtargnięciem do domów chronią Hellenów świńskie szczęki umieszczane tradycyjnie w kominkach, bądź miejscach je symbolizujących.

Pusty talerz przy Wigilijnym stole to zwyczaj znany w każdym polskim domu. Jest on przeznaczony dla niespodziewanego przybysza, którego należy ugościć. W naszym kraju zatarła się jednak tradycja inaczej interpretująca puste miejsce. Może być ono przeznaczone także dla bliskiego nam zmarłego. W Portugalii, gdzie ta wersja jest wciąż bardzo żywa, talerz ten jest zawsze zapełniany jedzeniem.

Tuż przed Wigilią, w meksykańskiej miejscowości Oxaca odbywa się La Noche de Rábanos, czyli Noc Rzodkiewki. Główną atrakcją całej imprezy jest konkurs na najciekawszą rzeźbę z tego warzywa. Dominują sceny religijne, ale nie brak także odwołań do lokalnych tradycji oraz życia codziennego. Na zwycięzcę czeka nagroda pieniężna oraz cześć i sława. Zwyczaj ten upowszechnili w lokalnej kulturze handlarze, którym zależało na zwiększeniu sprzedaży tego produktu na miejscowym rynku (rzodkiewki przybyły do Meksyku z Chin w XVI w.).
