
Krystyna Janda zaczęła ten tydzień bardzo mocnym wejściem. Najpierw rekordy popularności na serwisach społecznościowych biła jej wypowiedź o posłance Pawłowicz. Dziś głośno jest również o opublikowanej przez nią " liście zdrajców i sprzedawczyków". Nie wszystkim podoba się jednak retoryka aktorki. Paulina Młynarska, chociaż też jest przeciwna rządowi PiS, zarzuciła aktorce przekroczenie pewnej granicy.
"Poleciały wiadra seksizmu i pogardy dla kobiet od obrońców demokracji! A do tego trochę bluzgów w moim kierunku. Dziś jestem Pisiorskim pomiotłem, już nie resortową szm**ą KOD-ową, która powinna zdychać" – napisała Młynarska na swoim blogu. Dziennikarka jest zdania, że Janda krytykując Pawłowicz, użyła argumentów typowych dla osób nienawidzących kobiet. W ocenie Młynarskiej nie powinno się w merytorycznej dyskusji poruszać kwestii personalnych, związanych z przypadłościami danej płci.
Chodzi o wypowiedź Jandy, która w rozmowie z "Newsweekiem" stwierdziła, że Pawłowicz ma "klimakterium w ostrym stadium". Jak pisaliśmy w naTemat, aktorka podkreśliła uszczypliwie, że zna dobrze tę przypadłość, ale w odróżnieniu od posłanki PiS "używa plastrów". Te uwagi Jandy była zdaniem Młynarskiej seksistowskie.

Po tym jak Młynarska wzięła Pawłowicz w obronę, pojawiły się złośliwe komentarze na profilu dziennikarki na Facebooku. Młynarska określiła je "supersekistowskimi wpisami obrońców demokracji". "Okazuje się, co niestety nie jest niespodzianką, że pogarda dla kobiet ma się dokonale po obu stronach politycznej barykady!" – stwierdza z żalem dziennikarka. Przypominamy, że wczoraj wieczorem Krystyna Janda opublikowała na swoim profilu "listę sprzedawczyków i zdrajców narodu", na której znaleźli się znani sportowcy, aktorzy czy piosenkarze. Figurują na niej m.in. Andrzej Wajda, Robert Korzeniowski, Tomasz Karolak i... Krystyna Janda. Owa lista jest odpowiedzią na tekst "Kolaboranci" autorstwa Włodka Kulińskiego z Wirtualnej Polonii. We wspomnianym artykule wskazywani są właśnie "zdrajcy narodu", wymienieni w liście opublikowanej przez Jandę.
źródło: Onet.pl
