
– Czyje są to urządzenia? Jakiej służby? Czy to jest efekt ustawy inwigilacyjnej, która weszła wczoraj? – pytał w środę Marszałka Sejmu poseł Andrzej Halicki, wskazując na dwa nowe mikrofony oraz kamerę zainstalowane na mównicy. Wyraźnie zaskoczony Marek Kuchciński obiecał rozwiązać tę sprawę. I słowa dotrzymał – sprzęt został już usunięty.
REKLAMA
– Dziękuję marszałkowi, że zareagował – mówił dziś Halicki. Przypomnijmy. Wczoraj poseł PO znalazł na mównicy sejmowej dwa małe mikrofony oraz kamerkę. Na pytanie kto je zainstalował nie byli w stanie odpowiedzieć ani Marszałek Sejmu, ani nawet ekipa techniczna, do której Kuchciński zwrócił się w tej sprawie.
Halicki nie odpuszczał i wczoraj znów pytał o tajemnicze mikrofony. Wtedy Kancelaria Sejmu wyjaśniła wreszcie tę sprawę. "Informujemy, że Kancelaria Sejmu od kilkunastu miesięcy prowadzi prace nad nowym systemem rozpoznawania mowy i przekształcania jej na tekst. Ma to na celu usprawnienie procesu opracowywania sprawozdań stenograficznych" – brzmiała odpowiedź. Ostatecznie podjęto jednak decyzję o usunięciu sprzętu.
Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl
