PiS chce referendum ws. zmiany patrona gdańskiego portu lotniczego?
PiS chce referendum ws. zmiany patrona gdańskiego portu lotniczego? Fot. Beata Kitowska /Agencja Gazeta

Prawo i Sprawiedliwość przywiązuje dużą wagę do kwestii patronów ulic i obiektów. Afera związana z domniemaną agenturalną przeszłością Lecha Wałęsy pozwala im teraz na odświeżenie poruszanego przez nich przed laty tematu zmiany nazwy lotniska w Gdańsku, które nosi imię legendy "Solidarności". Jeden z posłów PiS chce przeprowadzenia referendum w tej sprawie. Politycy partii proponują już nawet swoich kandydatów na nowego patrona portu lotniczego.

REKLAMA
– Ręce precz od Lecha Wałęsy. On był, jest i będzie patronem naszego lotniska – protestuje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. To reakcja na pomysł posła PiS Andrzeja Jaworskiego, który od lat opowiada się za zmianą nazwy portu.
– Po pierwsze, jestem przeciwko stawianiu pomników za życia, szczególnie kontrowersyjnym postaciom. Po drugie, gdy lotnisku nadawano imię Lecha Wałęsy, Paweł Adamowicz w żaden sposób nie skonsultował tego z mieszkańcami. Dzisiaj jest jasne chyba dla wszystkich, że Lech Wałęsa sam sobie wystawił ocenę i zamiast przeprosić, idzie w zaparte – przekonuje Jaworski.
Teraz polityk partii rządzącej chce, aby przeprowadzono referendum, w którym obywatele będą mogli sami zadecydować, czy chcą, aby lotnisko dalej nosiło imię Wałęsy. Wodą na młyn dla Jaworskiego i jego partyjnych kolegów i koleżanek są komentarze niektórych internautów, którzy ironizują, że port powinien zmienić teraz nazwę na "TW Bolek".

Posłowie partii rządzącej mają już swoich kandydatów na nowego patrona. – Osobiście uważam, że imię Anny Solidarność, czyli Anny Walentynowicz, byłoby godnym rozwiązaniem – mówi Grzegorz Strzelczyk, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Gdańska.
Pojawiają się także propozycje nadania lotnisku imienia Dywizjonu 303 lub... Lecha Kaczyńskiego. Ten ostatni pomysł wpisuje się w inny projekt partii rządzącej, który wywołał ostatnio protest wielu mieszkańców Poznania. Jak pisaliśmy w naTemat, politycy PiS zaproponowali by zmienić nazwę fragmentu ul. Roosvelta, na ulicę imienia prezydenta, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
"Zdaniem wielu Polaków prezydent Lech Kaczyński był przyzwoitym człowiekiem, lecz dość przeciętnym prezydentem. Nie wniósł żadnych szczególnych zasług dla miasta Poznania, a przynajmniej takich, by jego imieniem nazwać jedną z głównych ulic w mieście" – napisali mieszkańcy miasta w petycji wystosowanej do przewodniczącego Rady Osiedla Święty Łazarz Filipa Olszaka.
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych w Siedlcach wystosowało z kolei list do Lecha Wałęsy. Członkowie stowarzyszenia domagają się, żeby zwrócił on pieniądze, które otrzymał w związku z przyznaną mu Nagrodą Nobla.