Jerzy Zelnik mocno związał się z PiS.
Jerzy Zelnik mocno związał się z PiS. Fot. Sławomir Kamiński / AG

Zaskoczenie było ogromne, bo nikt nie spodziewał się, że ten aktor również może mieć niejasną przeszłość. On, który pojawiał się na konwencjach wyborczych prezydenta Andrzeja Dudy i zawsze wyjątkowo wylewnie wspierał PiS? A jednak również jego teczkę Cezary Gmyz znalazł w archiwach IPN.

REKLAMA
Jerzy Zelnik nie szedł w zaparte. Zareagował natychmiast. Jak pisaliśmy już w naTemat, poprosił o wybaczenie osoby, które mógł skrzywdzić. W swoim oświadczeniu dodał, sprawa dotyczy okresu, gdy był “bardzo młodym, nastoletnim człowiekiem”.
Również prezydent Duda, który w czasie kampanii wyborczej odczuwał silne wsparcie Zelnika, zareagował spokojnie. – Nie o to generalnie chodzi, czy ktoś współpracował czy nie współpracował, bo współpracowników było bardzo wielu. Można to spokojnie pominąć – powiedział.
Powstało wrażenie stosowania podwójnych standardów. Wystarczy przypomnieć, co działo się wokół Lecha Wałęsy. I poczytać niektóre komentarze z prawicowych portali. Na przykład takie: „Przeprosił osoby, które mógł skrzywdzić i zapowiedział obszerniejsze wyjaśnienia. Poza tym w aktach nie ma ani jednego własnoręcznie napisanego donosu, ani pokwitowań odbioru pieniędzy przez Zelnika”.
Albo takie: "Komuna była w stanie zgnoić każdego młodego człowieka szantażem, biciem czy prowokacją! Najważniejsze ze pan Zelnik miał odwagę przyznać się i przeprosić ewentualnych pokrzywdzonych. I to się liczy!"
A ty jak uważasz? Wybaczyłbyś Jerzemu Zelnikowi jego przeszłość?