
Notowania partii rządzącej podobno wciąż mają się dobrze, ale w Prawie i Sprawiedliwości powinni pamiętać, że w Polsce każda władza zaczyna mieć problemy, gdy staje się powszechnym tematem do żartów. A takiemu zjawisku dowodzi właśnie fakt, iż hasło "Andrzej Du*a" zaczyna pojawiać się w kolejnych miejscach.
REKLAMA
Nieco wulgarna satyra z prezydenta Andrzeja Dudy pojawiła się znowu w jednej z toalet. Tym razem nie chodzi już jednak o szkołę, a instytucję kultury. Hasło "Andrzej Du*a" ktoś zamieścił w siedzibie Instytucji Kultury Katowice Miasto Ogrodów. Dokładnie chodzi o toaletę katowickiego Teatru Kortez. - Zauważyłem napis, ale nie wiem czy jeszcze tam jest. Ludzie donoszą mi jednak, że takie słowa pojawiają się też w innych miejscach - stwierdza w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" dyrektor placówki Mirosław Neinert.
Na Śląsku prawdopodobnie nie będą jednak ścigać autora napisu "Andrzej Du*a" tak zaciekle, jak miało to miejsce w Opolu. Przypomnijmy, iż w mieście bliskim prezydenckiej rodzinie pojawienie się hasła "Andrzej Du*a" na drzwiach damskiej toalety w jednej ze szkół podstawowych spowodowało, iż rozpoczęto tam zakrojone na szeroką skalę śledztwo. Obejmowało ono m.in. grupowe przesłuchania uczniów podstawówki i analizę grafologiczną ich zeszytów.
Być może tego rodzaju afronty narodu wobec głowy państwa sprawiły, iż Andrzej Duda uznał, że "nie da się być prezydentem wszystkich Polaków". O czym poinformował w poniedziałek na antenie radiowej Trójki dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta Marek Magierowski.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
źródło: "Gazeta Wyborcza"
