Nie spodziewajmy się fajerwerków. Ale spokojnie – wygramy!

Kuba Błaszczykowski - to on w meczu z Grecją ma poprowadzić Polaków do wygranej
Kuba Błaszczykowski - to on w meczu z Grecją ma poprowadzić Polaków do wygranej fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Byłem wczoraj w warszawskiej strefie kibica, w centrum prasowym. Koszulki, flagi, szaliki. Biało-czerwone są nawet lusterka na samochodach. Ludzie zaczęli żyć tym turniejem, odliczać godziny do rozpoczęcia pierwszego meczu.



Pamiętam nastrój przed innymi wielkimi imprezami z udziałem Polaków. Korea, 2002 rok. Jeszcze na tydzień przed meczem otwarcia ze współgospodarzami turnieju byłem optymistą, dopisywałem naszym trzy punkty. Potem zobaczyłem sparing Koreańczyków z Francją i zmieniłem zdanie. Jak się okazało - słusznie.


Kto wyjdzie z najsłabszej grupy w historii wielkich imprez?

Niemcy 2006? Sądziłem, że Ekwadorczycy będą przystawką, że przejedziemy się po nich, tym bardziej, że gramy prawie u siebie. Było zgoła inaczej. Austria i Szwajcaria dwa lata później? W kadrę Leo Beenhakkera wierzyłem jak mało kto i, może nieco naiwnie, dawałem jej szansę na wygraną z Niemcami. Niestety, mimo że do stanu 0:2 graliśmy więcej niż dobry mecz, zostaliśmy znów pokonani.


Z polską kadrą w ogóle jest tak, że jej wyniki najczęściej typuję na opak. Gdy do Chorzowa przybyła Portugalia, spodziewałem się solidnej lekcji futbolu. Lekcja rzeczywiście była, tyle że dostali ją Portugalczycy. W eliminacjach do RPA sądziłem, że pokonamy na wyjazdach Słowację i Irlandię Północną. Przegraliśmy oba te mecze.


Teraz, choć może nie powinienem tego tu pisać, sądzę, że zwyciężymy. Napisałem to, bo jest jedna znacząca różnica między kadrą Franciszka Smudy a tymi poprzednimi. Mam wrażenie, że obecna reprezentacja jest dużo bardziej przewidywalna. Jakiegoś genialnego, fenomenalnego meczu to ona nie zagra, ale – z drugiej strony – nie powinna też nagle, niespodziewanie zawieść. Nie powinna zagrać poniżej pewnego, dość przyzwoitego poziomu.

Rozmawiałem z dziennikarzem z Grecji. Po swojej reprezentacji niczego wielkiego się nie spodziewa. Mówi o niej jakoś tak bez entuzjazmu, bez pasji, bez wiary w głosie. Że trener słaby. Że są młodzi, zdolni piłkarze, ale pewnie zaczną na ławce. Szczerze? Wcale mu się nie dziwię. Grecy swój piłkarski Olimp osiągnęli osiem lat temu. Teraz piłkarsko są na nizinach. W taki meczu, na takiej imprezie, w takich okolicznościach nasza reprezentacja nie mogła trafić na bardziej odpowiedniego rywala.
Tak wyglądał dzień Polaków na zgrupowaniu przed Euro 2012:

18.00. Stadion Narodowy, wychodzą. Dwie jakże różne od siebie drużyny. My mamy bardzo silną ofensywę i przeciętną defensywę. Grecy to bardzo solidna obrona, ale z przodu nie mają kim straszyć. Mało bramek tracą, ale i mało strzelają. Dlatego na Narodowym zapewne nie obejrzymy wielu bramek. Jedną, dwie, maksymalnie trzy. Nie zobaczymy też najpewniej atrakcyjnego piłkarsko meczu. Otwartego futbolu, gry „cios za cios”, wielu strzałów na bramkę. Pierwsze jego minuty zdominuje pewnie stres, a kolejne taktyka.

Ale powinno być dobrze. Lewandowski, Błaszczykowski, Rybus, Obraniak i spółka to potencjał wystarczający, by nawet tak solidną obronę jak grecka kilka razy zaskoczyć. Co prawda Grecy na odprawie pewnie usłyszą od trenera, by jak najczęściej atakować nas swoją prawą stroną, bo tam będzie w polskiej obronie biegał Sebastian Boenisch. Pięta achillesowa Polaków. Gość, który nie radził sobie z Andorą. Tyle, że wiedzieć o słabości przeciwnika to jedno. Drugie to tę wiedzę wykorzystać. A żeby wykorzystać, trzeba mieć ku temu ludzi. Grecy raczej nie mają.

Niesamowita historia Roberta Lewandowskiego

Czytam często w komentarzach, że jestem defetystą. Malkontentem. Że wszystko na nie. Tymczasem przed meczem otwarcia jestem wyjątkowo spokojny o wynik. Wygramy. 2:0, może 2:1, może 1:0. Inny scenariusz jest mi bardzo ciężko sobie wyobrazić.

Dużo trudniej będzie nam z Rosją.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Franek Sterczewski zdradza plan na działanie w Sejmie. I opowiada, jak wyglądał "chrzest" w TVP
0 0Tak odpowiedziała na zaproszenie Dudy. Reakcja europosłanki PO zwróciła uwagę bułgarskiej prawniczki
Unum 0 0Nigdy nie mów nigdy. Weź sobie do serca wnioski z tego badania, bo życie pisze różne scenariusze
T-mobile 0 0Tomasz Raczek w serialu Netflixa? Oto dlaczego w tej plotce jest odrobina prawdy
0 0Przepis na prezydenta. To, co w kilka miesięcy zrobił Duda, powinno być lekcją dla opozycji
0 0Czarzasty ujawnia: będą poważne zmiany na Lewicy. "Rada krajowa SLD dała zielone światło"