Beata Szydło: "Popełniam błędy, jak każdy człowiek".
Beata Szydło: "Popełniam błędy, jak każdy człowiek". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Premier odbyła rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim i miało to związek z oceną jej rządu. Przypomnijmy, prezes PiS określił jej premierostwo jako eksperyment. Co na to szefowa rządu? W wywiadzie dla tygodnika "wSieci" Beata Szydło tłumaczy Kaczyńskiego, że prezes ma prawo recenzować jej rząd. A ona, jak każdy człowiek, popełnia błędy, ale wyciąga też wnioski, a nawet umiałaby zrezygnować.

REKLAMA
Beata Szydło nie odpowiedziała wprost, jak odczytuje słowa Jarosława Kaczyńskiego o eksperymencie. Bardziej tłumaczyła jego zaangażowanie. Bo przecież to Kaczyński ponosi polityczną odpowiedzialność za cały projekt polityczny. A rząd rozumie, że jest rządem Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego nie ma co się dziwić, że Kaczyński ten gabinet recenzuje. Żadnego krytycznego słowa, czy choćby tylko cienia krytyki, pod jego adresem. Żadnej samoobrony, próby odbicia piłeczki. Tylko stwierdzenie, że jest spokojna.
Beata Szydło
wSieci

"To była bardzo dobra rozmowa. Jako polityk wiem, że nic nie jest dane raz na zawsze. Jestem wewnętrznie spokojna, bo swoje zadania wykonuję uczciwie, rzetelnie, najlepiej, jak potrafię. Popełniam błędy jak każdy człowiek, ale umiem wyciągać wnioski. Jeśli przyjdzie taki moment, gdy uznam, iż wyczerpałam swoje możliwości, to – proszę mi wierzyć – będę umiała zrezygnować".

Za to pod adresem opozycji....Tu pada całe spektrum – od puczu, który szykuje agresywna opozycja po zero jakiejkolwiek woli rozmowy. Co drugie pytanie Szydło odpowiada: "Tam jest pragnienie generowania kolejnych konfliktów politycznych", "O dialog trudno, bo po stronie opozycji nie ma żadnej woli rozmowy", "To, co robi opozycja i sprzyjające jej środowiska to bardzo niebezpieczna zabawa". Wreszcie: "Jesteśmy świadkami swoistego puczu". Bo opozycja, jej zdaniem kreuje chaos.
Tylko przy broszkach Szydło wyraźnie się rozluźnia. Skąd bierze te broszki? – spytali na koniec Karnowscy. Okazuje się , że przysyłają je zwolennicy. Dostaje je również podczas wizyt w kraju i za granicą. – Polubiłam ten trochę już mój symbol. Mogę uznać, że stałam się trendsetterką – stwierdziła.
Źródło: wsieci.pl