Propaganda w TVP i populistyczne działania opłacają się władzy. PiS coraz mocniejszy w sondażach poparcia
Propaganda w TVP i populistyczne działania opłacają się władzy. PiS coraz mocniejszy w sondażach poparcia Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Gdyby wybory do parlamentu miały odbyć się dziś, Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 39 proc. poparcia. To o 5 punktów procentowych więcej niż przed miesiącem. Wszystko wskazuje na to, że Polacy nie obawiają się skutków rządów PiS. Pytanie, czym może skończyć się taka krótkowzroczność.

REKLAMA
Prawo i Sprawiedliwość spełnia oczekiwania Polaków, którzy w kolejnych sondażach deklarują coraz większe poparcie dla partii rządzącej. Na drugim miejscu w majowym sondażu znajduje się Platforma Obywatelska.
Partia Grzegorza Schetyny uzyskałaby dziś 17 proc. głosów, czyli o jeden punkt procentowy mniej, niż przed miesiącem. Na podium znalazłaby się jeszcze .Nowoczesna Ryszarda Petru, ale to ugrupowanie zaliczyło dwupunktowy spadek. Miejsca w Sejmie znaleźliby też posłowie Ruchu Kukiz '15, na który swój głos oddałoby dziś 7 proc. wyborców. Ale również ta partia traci 1 punkt procentowy w stosunku do kwietnia.
Jak to możliwe, że partia, przez którą w styczniu Komisja Europejska rozpoczęła wobec Polski procedurę ochrony praworządności w związku ze sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego, wciąż uzyskuje tak dobre wyniki?
Wiele wskazuje na to, że dobra zmiana w państwowych mediach, a wraz z nią propaganda, którą każdego dnie serwują w nich "Wiadomości" i TVP Info, zdały egzamin (choć oglądalność "Wiadomości" wciąż spada). Bez znaczenia nie jest także program 500 plus, dzięki któremu wiele polskich rodzin zdecydowanie polepszy swój status materialny - przynajmniej na chwilę.
Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że właśnie tak będą wyglądały sondaże przez najbliższe miesiące. Aż do czasu, kiedy Polacy zaczną odczuwać na własnej skórze skutki zmian wprowadzanych przez PiS, z kosztownym programem 500 plus na czele. Eksperci szacują, że pieniądze rozdawane przez rząd skończą się już w przyszłym roku.
Aleksander Łaszek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju uważa, że państwo PiS może mieć poważne problemy już na przełomie 2016 i 2017 roku.
– O ile w 2016 roku program 500 zł na dziecko będzie obowiązywać od kwietnia, w przyszłym roku będzie o 1/3 droższy. Teraz mamy zysk z LTE, zysk NBP, a w 2017 roku nie będzie tych dodatkowych pieniędzy. Nie wiemy co będzie z kwotą wolną od podatku, z wiekiem emerytalnym, a to wszystko bardzo kosztowne obietnice – ostrzega ekspert.
źródło: tvn24.pl