Boże, znów procesja! Utrudnienia na drogach, kłótnie o ołtarze i manifestacyjna wiara

Nie wszystkim podoba się uroczysta oprawa święta Bożego Ciała. W szatach Chrystusa, Paweł Hajncel. Ten łódzki artysta jednych oburza, innych zmusza do zastanowienia.
Nie wszystkim podoba się uroczysta oprawa święta Bożego Ciała. W szatach Chrystusa, Paweł Hajncel. Ten łódzki artysta jednych oburza, innych zmusza do zastanowienia. Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
Procesje Bożego Ciała zakorkują całą Polskę. Do ich obstawy odciągani są policjanci. Ci już ostrzegają przed mandatami i odholowaniem aut. No i, po święcie zostają śmieci – więdnące, młode brzózki. To manifestacyjne pokazanie wiary, a dla dziewczynek okazja do sypania kwiatków, nie wszystkim się podoba.


Przeczytaj drugą część dyskusji: Chcecie tolerancji, to sami ją wykażcie! Przepychanki o procesje w Boże Ciało to przejaw hipokryzji

– Woda trzeźwiąca umysł – butelki z taką etykietą rozdawał Paweł Hajncel, łódzki artysta na jednej z procesji Bożego Ciała w Warszawie. W ubiegłym roku zaś w stroju Chrystusa na rogu Tymienieckiego i Piotrkowskiej pił kawę i machał do przechodzących w procesji łodzian. Co w tym roku planuje?

– Mogę tylko ujawnić, że w swoim wystąpieniu odniosę się do sytuacji kobiet i ich postrzegania przez kościół katolicki – tłumaczy.

Hajncel znany jest powszechniejszemu odbiorcy, jako tzw. człowiek-motyl. W tym przebraniu zakłócił procesję święta Najświętszego Sakramentu. Tymczasem nie tylko zdeklarowanych antyklerykałów irytuje religijna oprawa i instytucjonalna obudowa święta.

Proboszcz się cieszy
Nowy ołtarz na poznańskim Marcelinie wzbudził kłótnie wśród jego mieszkańców. Tamtejsze osiedle Atanera zamieszkują głównie młodzi lokatorzy. Powstało w grudniu ubiegłego roku i podlega parafii na osiedlu Poetów. Proboszcz ks. Robert Korbik postanowił zmienić trasę procesji i ustawić ołtarz na Atanerze. Wystąpił do administracji z prośbą o pozwolenie, a ta dalej poinformowała lokatorów. I zawrzało... Część mieszkańców oburzało, że miejsce publiczne ma zmienić się na „wyznaniowe”. Ołtarz jednak stanie.
– Przyznaję, byłem zaskoczony taką wrzawą wokół ołtarza. Z drugiej strony cieszy mnie, że tak dużo młodych ludzi identyfikuje się z wiarą. Zdecydowana większość lokatorów opowiedziała się za ustawieniem ołtarza – tłumaczy ks. Robert Korbik z parafii na osiedlu Poetów.

Wiara z Tupolewem i kolizja z posłanką PO
Nie tylko ten ołtarz wzbudził kontrowersje. Przed kilku laty na warszawskim Wawrze ołtarz zawierał element, który przypominał skrzydło najsłynniejszego samolotu prezydenckiego. Lokalizacja ołtarzy też może zaskoczyć.


Do rangi symbolu, a także ilustracji memów, wyrósł łódzki ołtarz, który stanął przed chyba najpopularniejszym w Polsce marketem – „Biedronką”.

Natomiast kolejny zablokował trasę rowerową w Gdańsku. Miał pecha, bowiem tą ścieżką jechała posłanka PO, Agnieszka Pomaska. Jej zdaniem nie powinien stać w tym miejscu.

Uważaj, tutaj mogą być rozmodleni

Tymczasem jutro kierowcy muszą liczyć się z zablokowaniem całych ulic, a będzie ich wiele. Na terenie naszego kraju jest ponad 10 204 kościołów. W samym Poznaniu jest ponad 70 parafii.
Musimy zwrócić uwagę na oznakowanie, bowiem tam gdzie dotychczas parkowaliśmy mogą być rozmodleni. Policjanci ostrzegają, że czeka nas niespodzianką, która spotkała już jednego z kierowców na poznańskich Garbarach.

– W rejonach tras przejść procesji wystąpią czasowe zmiany w organizacji ruchu. Natomiast na trasie przemarszu procesji centralnej zaplanowano całkowite wyłączenie drogi z ruchu kołowego. Tam Zarząd Dróg Miejskich zamontował już stosowne oznakowanie, które zobowiązuje kierowców do zakazu zatrzymywania się i postoju. Kierowcy, którzy pozostawią swoje samochody na trasie procesji centralnej, muszą liczyć się z mandatem i punktami karnymi, a także obciążeniem kosztami związanymi z usunięciem pojazdu – informuje sierż. sztab. Patrycja Banaszak z KMP Poznań.

Dodaje, że policjanci proszą kierowców o zachowanie ostrożności i zwrócenie uwagi na obowiązujące w tym czasie oznakowanie. Na trasach przemarszu należy liczyć się z ręcznym kierowaniem ruchu drogowego.

Wreszcie księża muszą sprzątać!
Mandat to nie jedyna pamiątka jaka zostaje po Bożym Ciele. Zostają również więdnące młode brzózki, którymi ozdabiane są ołtarze! To nie tylko mało ekologiczne, ale też po prostu zaśmiecanie. W Nysie burmistrz wydał rozporządzenie, którego oburzyło duchownych. W święto Najświętszego Sakramentu to parafie mają zapewnić bezpieczeństwo uczestników nabożeństw, a także sprzątać po nich. Magistrat powołał się nawet postanowienia konkordatu.

– To oburzające! Za komuny nikt nie kazał nam pilnować bezpieczeństwa wiernych na procesji, ani sprzątać – komentował w „Regionalnej Telewizji Opolskie” ks. Mikołaj Mróz, proboszcz parafii przy bazylice św. Jakuba St. Apostoła i św. Agnieszki

Łowicz, to nie Watykan
Może czas zmienić formę tego święta. Watykan daje przykład, który wcześniej ustanowił Boże Ciało. Jak się okazuje tradycja tego święta nie jest tak stara, jak by się wydawało.

Pierwsze procesje odbyły się w niemieckiej Kolonii w 1265-76 r., po tym jak święto Bożego Ciała ustanowił dla całego Kościoła papież Urban IV. Bezpośrednią przyczyną powołania były objawienia Julianny z Cornillon z Francji. W 1209 r. miała widzenia jasnej tarczy księżyca z zarysowaną ciemną plamą. Zinterpretowano je jako znak od Boga, który miał sygnalizować, że brak jest święta poświęconego Najświętszemu Sakramentowi. Procesje odbywają się też w Wiecznym Mieście – Rzymie.

Co ciekawe nie brał w nich udziału papież Franciszek. Spekulowano, że to na skutek trudności z poruszaniem się papieża. Natomiast odprawił mszę przed bazyliką laterańską, a potem autem udał się na miejsce, gdzie zmierzała procesja. Jutro zobaczymy czy pójdzie w procesji. Może Franciszek chce zmienić to święto?

Trudno jednak sobie wyobrazić, aby procesja nie odbyła się w Łowiczu. Tam obchody mają bogatą, niezmienną od co najmniej 100 lat oprawę. Zostały wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. Szczególnie barwną oprawę mają w Spycimierzu k. Łodzi, gdzie na trasie przemarszu powstają dywany z kwiatów. Natomiast w Wieszyni k. Słupska trasa procesji miała 20 km. Wprowadził ją w 1989 r. proboszcz, ks. Włodzimierz Jankowski. Była manifestacją poparcia dla „Solidarności”. Po śmierci proboszcza nie kontynuowano tej „wielokilometrowej” tradycji.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
RECENZJA 0 0Bez coming outu Elsy, ale wciąż "ma tę moc". O "Krainie lodu 2" znów będzie głośno
INNPoland 0 0Negatywne komentarze na Allegro się opłacają. Za ich usunięcie płacą nawet 80 zł
POLECAMY 0 0Nigdy się nie poddawaj – tego uczy kino. 10 tytułów, które powinien zobaczyć każdy mężczyzna
Volvo 0 0W mieście Volvo ci więcej. Kompaktowy XC40 to SUV gotowy na (prawie) wszystko
0 0Przy tych posunięciach twardy elektorat... wymięka. Tak PiS wkurzyło swoich wyborców
0 0Zapytali o koszty wizyt zagranicznych Szczerskiego. Kwota wbija w fotel
0 0Modest Amaro otwiera kolejną restaurację. “To będzie coś unikalnego”
INNPoland 0 0Lodowe księżyce i wiatr słoneczny. Człowiek w kosmosie to nic przy tych misjach
dadHERO 0 0Prawie półtora miliona złotych na polską planszówkę. Skąd ten sukces gry "Beyond Humanity:Colonies"?
0 0Najmłodsza miliarderka się bogaci. Poruszenie w świecie mody
WYWIAD 0 0"Żenujące". Były sołtys Rytla nie ukrywa, co myśli o reportażu Superwizjera o Beacie Szydło
0 0Nauczyciel pokazuje absurd. "Podręczniki niezgodne z podstawą"