
Jak gdyby nigdy nic, jedziesz do pracy. Mijasz billboard z Lewandowskim. Za chwilę kolejny – z innym piłkarzem. I jeszcze jeden – też z piłką lecącą do bramki. Gdyby nie to, że sportowy gadżet gra rolę główną nawet w reklamie musztardy, pewnie jeszcze by cię nie tknęło. „To na pewno przypadek” – starasz się zaklinać rzeczywistość, oczywiście na próżno, o czym przekonujesz się wchodząc do najbliższego sklepu. Przy kasie – awantura. „Maaaamooo, kuuup naklejki z piłkarzaaami” - na oko ośmioletni chłopiec niemal pokłada się z płaczu na podłodze. Inny slalomuje wokół ciebie z piłką. Łapiesz zrezygnowane spojrzenie kasjerki, w biało-czerwonym t-shircie, co jest, niestety, dowodem ostatecznym. Nadciąga Euro. A ty nienawidzisz Euro.
1. Znajdź swoją pustynię
2. Rozpocznij detox
3. Zapisz się na obóz treningowy
4. Zacznij haftować
5. Uprawiaj binge watching
Artykuł powstał we współpracy z Reebok.
