TVP1 wyemituje kolejny dokument Anity Gargas o katastrofie smoleńskiej. Dziennikarka skupiła się w nim na trzech generałach, w tym Andrzeju Błasiku.
TVP1 wyemituje kolejny dokument Anity Gargas o katastrofie smoleńskiej. Dziennikarka skupiła się w nim na trzech generałach, w tym Andrzeju Błasiku. Fot. Screen z Facebook.com/tvp.info

W środę TVP1 pokaże film autorstwa Anity Gargas zatytułowany "W imię honoru". To kolejny obraz prawicowej dziennikarki na temat katastrofy Tu-154. Tym razem silnie reklamowany przez media publiczne. A widzowie i słuchacze Polskiego Radia skarżą się na propagandę.

REKLAMA
"W imię honoru" to rozmowy z żonami generałów, którzy zginęli pod Smoleńskiem. Bohaterki, co łatwo wywnioskować, bronią partnerów jak lwice. Jedną z nich jest Ewa Błasik - przekonana o nagonce na męża. I atakująca każdego, kto się z jej tezami nie zgadza.
Dokument Anity Gargas czeka na swoją premierę w TVP1. Stacja musi liczyć, że przyciągnie tłumy, bo nie unika promocji gdzie się tylko da. Na antenie I Programu Polskiego Radia z dziennikarką rozmawiał już Piotr Gociek, autor książek fantasy. Od lutego 2016 r. jest prowadzącym "Sygnałów Dnia".
– Postanowiłam swoim filmem oddać hołd tym, którzy zginęli na pokładzie tupolewa, a o których mało się mówiło do tej pory – usłyszał publicysta w środę rano. Wywiad był preludium do licznych zapowiedzi jej dzieła. Raczeni nimi są słuchacze Jedynki i Trójki - filmowi poświęcono czas w wiadomościach. Niezadowolenie fani wyrażają oburzenie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Telewizja Polska także nie odpuszcza, traktując zapowiedź dokumentu jako stały punkt ramówki.
logo
Fot. Screen / Facebook
logo
Fot. Screen / Facebook
logo
Fot. Screen / Facebook
logo
Fot. Screen / Facebook
Dodajmy, że obraz przypadł do gustu Michałowi Karnowskiemu. "Filmy Anity Gargas to już od niemal dekady klasa sama w sobie. Materiały poświęcone tragedii smoleńskiej na trwałe wpisały się w najlepszy nurt polskiego dziennikarstwa śledczego i reportaż"– zachwala dziennikarkę. Rekomendacja wystarczy? Oglądalność i słuchalność narodowych mediów to nie powód do dumy. Radiowa Jedynka pobiła rekord, ma najniższy wynik w historii.