Brexit przynosi poważne konsekwencje  dla finansów osób spłacającch kredyt we frankach szwajcarskich
Brexit przynosi poważne konsekwencje dla finansów osób spłacającch kredyt we frankach szwajcarskich Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Wyniki referendum w Wielkiej Brytanii przynoszą kłopoty osobom spłacajacym kredyt we frankach szwajcarskich. Kurs tej waluty wzrósł do 4,20 zł, czyli o 15 groszy drożej niż jeszcze w czwartek wieczorem, kiedy sondaże wskazywały na przewagę "euro-zwolenników".

REKLAMA
– Ależ zaskoczenie. Jeszcze w czwartek wieczorem kładłem się spać spokojny o wyniki referendum w Wielkiej Brytanii. Kiedy rano pojawiły się pierwsze informacje o przewadze zwolenników Brexitu, zaczęły sie zawirowania na rynkach walutowych – mówi właściciel całodobowego kantoru wymiany walut Cris w Warszawie.
Już o 6.18 wymienił tabliczki z nowymi notowaniami walut. Frank w górę, dolar w górę, euro w górę, tylko funt spada. – Z niepokojem czekamy na wydarzenia na warszawskiej giełdzie. O 9 rano ruszają notowania, a Narodowy Bank Polski ogłosi średnie kursy walutowe na dziś. Tak duże zmiany mogą sprowokować interwencję ze strony Narodowego Banku Polskiego – dodaje.
Wkrótce potem nastroje się na rynkach walutowych zaczęły się uspokajać. Frank w sprzedaży w kantorach zszedł do poziomu 4,15 zł. Za to fala niepokoju dotarła na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, notowania WIG 20 otwarto na 7-procentowym minusie.
Notowania złotego mogą być jednak znacznie gorsze, uważają z kolei analitycy internetowego kantoru walutowego Cinkciarz.pl. Według banku Morgan Stanley w przypadku Brexitu pod koniec roku euro będzie znajdować się w przedziale 4.60-4.65 zł. Dodatkowo ekonomiści MS raporcie z 16 czerwca zakładali, że w tym czasie EUR/USD spadnie do 1.00-1.05, a EUR/CHF obniży się 1.02-1.05. Obliczając kurs franka czy dolara w relacji do złotego na podstawie powyższych szacunków dostajemy odpowiednio przedziały 4.38-4.56 zł za szwajcarską walutę oraz 4.38-4.65 zł za amerykańską.
Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl

Jeżeli więc doszło do opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię, to najprawdopodobniej krajowa waluta będzie jedną z najsłabszych na świecie po funcie. Możemy mieć do czynienia z wielomiesięcznym spadkiem kursu złotego i bardzo gwałtownymi zmianami, które chwilami znacznie mogą przekraczać szacunki kursów wymienione powyżej. Również pojawi się olbrzymia niepewność, nie tylko na rynkach finansowych, ale również w realnej gospodarce. Przedsiębiorstwa zaczną odkładać inwestycje, konsumenci zakupy, a słabszy kurs złotego spowoduje wzrost cen importowanych towarów, co najszybciej odczujemy tankując na stacji benzynowej czy wyjeżdżając na zagraniczne wakacje.

Skok kursu szwajcarskiej waluty przypomina „frankogeddon”, jaki rozegrał się w styczniu 2015 roku, kiedy to Bank Centralny Szwajcarii zdecydował się znieść sztywny kurs franka. Kurs natychmiast wystrzelił do ponad 5 złotych. Teraz, po raz kolejny, przekonujemy się, że problem kredytów w walutach obcych wciąż wisi nad polską gospodarką i finansami osobistymi kilkuset tysięcy rodzin "frankowiczów".

Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl