Jan Tomaszewski znów zaskakuje
Jan Tomaszewski znów zaskakuje Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Jan Tomaszewski nie rzucał słów na wiatr. Jak mówił, tak robi. A przynajmniej tak twierdzi. Meczu z Grekami podobno nawet nie oglądał. Przed meczem z Rosjanami znów o sobie przypomina. Standardowo już, w kontrowersyjny dla siebie sposób: broni przemarszu kibiców zza wschodniej granicy. ""A niby jak mają przejść? Po dnie Wisły" - dziwi się.

REKLAMA
Przemarsz rosyjskich kibiców stał się głośniejszy niż sam mecz. Przynajmniej na razie. Od kilku dni trwa wzajemna przepychanka. Przejdą czy nie przejdą. Wolno czy nie wolno. Będzie zadyma czy zadymy nie będzie. Do tego dochodzi "smaczek" wynikający z faktu, że Rosjanie chcą paradować w koszulkach z sierpem i młotem. Jakby tego było mało w tle pojawia się jeszcze Smoleńsk. Choć w sprawie tego ostatniego, jak na razie Rosjanie zachowali się z klasą - złożyli kwiaty pod pomnikiem ofiar katastrofy.

Jan Tomaszewski wiecznie na kontrze. Kim jest legendarny bramkarz, który nie będzie kibicował polskiej reprezentacji
I o ile większość Polaków marszowi jest przeciwna, o tyle Jan Tomaszewski nie widzi w nim nic złego. Były reprezentant dziwi się, że robi się z tego aferę. Co więcej, uważa, że to bardzo dobra inicjatywa.
Jan Tomaszewski
poseł PiS, był reprezentant Polski

Gdyby nie to zwycięstwo, które świętują jutro Rosjanie, nie byłoby Ukrainy, a my nie mielibyśmy Euro. My powinniśmy także uhonorować ten dzień, bo m.in. dzięki niemu żyjemy w demokratycznym kraju. Ponadto, nie widzę w przemarszu nic strasznego, bo na każdy stadion, w każdym mieście, chodzą kibice. Od tego jest policja, by zapewnić tym ludziom bezpieczeństwo. Przecież oni nie przylatują helikopterami, które lądują tuż nieopodal trybun, ale muszą jakoś dojść na ten stadion! Robi się wielką awanturę, że przez most Poniatowskiego przejdą Rosjanie, a to jak oni mają przejść? Pod wodą? Po dnie Wisły? CZYTAJ WIĘCEJ


źródło: Fronda.pl

Poseł PiS jest jak zwykle jest w kontrze do wszystkich. Tym razem i do kolegów z sejmowych ław. Jeszcze niedawno Adam Hofman porównywał przemarsz Rosjan do paradowania ze swastykami w Izraelu. Słowa Tomaszewskiego krytykował sam prezes PiS. Chodziło o wypowiedź, w której poseł stwierdził, że "Polakom kibicować nie będzie, a taką reprezentacją się brzydzi"

Oszołom", "członek", "burak z targowiska". Skąd tyle nienawiści w stosunku do Jana Tomaszewskiego?
Tomaszewskiego nie przekonują wydarzenia z Wrocławia, gdzie rosyjscy kibole pobili stewardów po meczu Rosja-Czechy. Według polityka grupka awanturujących się kibiców powinna zostać wyeliminowana, ale nie wolno zapominać, że to jedynie niewielkie odesetek w stosunku do wszystkich kibiców, którzy pojawili się wtedy na meczu.
źródło: Fronda.pl