
Euro miało być - i faktycznie jest - "kopem" dla niektórych przedsiębiorców. Nie mogą tego niestety powiedzieć filmowi dystrybutorzy. Kibice od filmów w kinie zdecydowanie wolą oglądać piłkarskie mecze. Tylko w poprzedni weekend liczba widzów w kinach krajów biorących udział w Euro spadła o połowę.
Największa klapa w historii Disneya. Na filmie straci 200 milionów dolarów
Ze stratami muszą się też liczyć dystrybutorzy filmu Ridleya Scotta w Polsce. Ze względu na Euro (o czym już pisaliśmy) firma Imperial Cinepix w porozumieniu z producentami zdecydowała się na przesunięcie jego premiery na lipiec. Do tego czasu sporo widzów zdąży już pewnie zobaczyć film w sieci i to mimo zapewnień, że nic nie zrekompensuje efektów specjalnych w kinach.

