Jest już gazoport imienia tragicznie zmarłego prezydenta. Teraz zostanie patronem uczelni kształcącej urzędników służby cywilnej.
Jest już gazoport imienia tragicznie zmarłego prezydenta. Teraz zostanie patronem uczelni kształcącej urzędników służby cywilnej. Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Gazeta

Krajowa Szkoła Administracji Publicznej chce nosić imię tragicznie zmarłego prezydenta. Posłanka PiS Beata Kempa złożyła projekt ustawy. Niedawno Lech Kaczyński został patronem gazoportu wybudowanego za czasów PO. Na uroczystości nadania imienia pojawił się pierwszy garnitur obecnie rządzącej partii.

REKLAMA
„Uhonorowanie pamięci wybitnego męża stanu oraz popularyzowanie i upowszechnianie jego dorobku intelektualnego" – napisano w uzasadnieniu projektu. „Rzeczpospolita” podła, że projektem zajmował się już Komitet Stały Rady Ministrów. Teraz pochylić się ma nad nim rząd, a potem jeszcze Sejm.
To kolejna instytucja, która będzie nosić imię Lecha Kaczyńskiego. Niedawno taką nazwę nadano terminalowi gazowemu w Świnoujściu.  Na uroczystości otwarcia stawił się cały pierwszy szereg najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości, z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Mniejsza z tym, że gazoport powstał za kadencji Platformy Obywatelskiej.
W przypadku KSAP były prezydent rzeczywiście mocno wspierał uczelnię. Jako prezes NIK-u zatrudniał jej absolwentów. – Podejrzewam, że gdyby nie działanie Lecha Kaczyńskiego, to nasza szkoła, będąca pionierską instytucją w Europie, pewnie by upadła – powiedziała „Rz” prof. Maria Gintowt-Jankowicz, założycielka szkoły i przez 15 lat jej dyrektor, obecnie w Radzie KSAP.
Krajowa Szkoła Administracji Publicznej powstała na mocy decyzji rządu Tadeusza Mazowieckiego w maju 1990. Pierwsza tego typu uczelnia w bloku komunistycznym miała być kuźnią nowej administracji. Jej celem jest jest kształcenie urzędników do służby publicznej oraz kadr wyższych administracji RP.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl

Źródło: "Rzeczpospolita"