
Stereotypowo kojarzymy sporty ekstremalne z umięśnionymi mężczyznami, szukającymi mocnych wrażeń wbrew zdrowemu rozsądkowi. Lwia część z nas, gdyby usłyszała to hasło z ust młodszego rodzeństwa czy własnych dzieci, bez wahania zamknęłaby je w domu z tygodniowym szlabanem. Tymczasem sporty ekstremalne coraz częściej są adaptowane do możliwości zwykłych ludzi, którzy nie przebiegają co rano 15 kilometrów i w pierwszej kolejności dbają o swoje bezpieczeństwo.
1) Park linowy
2) Wakepark Łomianki
3) Quady
4) Park trampolin
Artykuł powstał we współpracy z producentem Nałęczowianki - naturalnej wody mineralnej.
Napisz do autorki: helena.lygas@natemat.pl
