
Nie cichną głosy oburzonych przyznaniem Misiewiczowi Złotego Medalu „Za zasługi dla obronności kraju”, a tymczasem Jacek Sasin już wyjaśnia, skąd się biorą. To wypowiedzi zawistnych ludzi, którzy zwyczajnie zazdroszczą panu Bartłomiejowi wysokiego odznaczenia.
REKLAMA
Pisaliśmy już w naTemat o tym, że Bartłomiej Misiewicz został w ostatnich dniach uhonorowany Złotym Medalem. Mateusz Albin pisał także, za co takie odznaczenie można otrzymać. Próbowaliśmy wyjaśnić, jaka jest zwyczajowa ścieżka, którą trzeba pokonać by zasłużyć na to wyróżnienie. Bo choć MON do tej pory nie podał powodów, dla których Bartłomiej Misiewicz otrzymał od razu Złoty Medal, z pominięciem srebrnego i brązowego, to o dokonaniach rzecznika MON pisaliśmy już nie raz i nie dwa.
Jacek Sasin w kilku słowach wyjaśnił, skąd ta burza i tyle głosów oburzonych faktem przyznania Misiewiczowi orderu. To zwykli zawistnicy, którzy zwyczajnie zazdroszczą rzecznikowi, który w tak młodym wieku dostał tak zaszczytne wyróżnienie. Zwykłą ludzką zawiścią Jacek Sasin tłumaczył dziś w radiu TOK FM to, dlaczego tylu ludzi ma za złe ministrowi Macierewiczowi, że przyznał Misiewiczowi order.
I wszystko jasne. Pozostaje tylko powtórzyć radę Mateusza Albina, który wszystkich zazdrośników odsyła na znany serwis aukcyjny, gdzie order można kupić już za kilka złotych.
źródło: TOK FM
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
