"Czy ci ludzie zupełnie już odjechali i odlecieli?". Tak Joachim Brudziński skomentował kongres sędziów

Różne reakcje polityków po sędziowskim kongresie.
Różne reakcje polityków po sędziowskim kongresie. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
W sobotę sędziowie z całej Polski debatowali nad kondycją rodzimego prawa. Wnioski, nie trudno się domyślić, były dla rządzących druzgocące. Co na opinię sędziów politycy? Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości nie traktuje ich zbyt poważnie pytając, czy sędziowie aby "nie odlecieli". W niedzielę obronę brali ich jednak przedstawiciele opozycji.


–Koło tysiąca sędziów zebranych wczoraj w Warszawie to dużo, ale to jest z 10 tys. sędziów raptem 10 proc. - przekonywał Joachim Brudziński w programie "Kawa na ławę" w TVN24. Dodał jeszcze, że więcej osób skarży się na dysfunkcjonalność wymiaru sprawiedliwości, którą Prawo i Sprawiedliwość rzekomo próbuje naprawiać.

Prof. Andrzej Rzepliński przed rozpoczęciem kongresu sędziów stwierdził tymczasem, że "władza próbuje zdestabilizować pozycję ustrojową sędziów" i trzeba takie zapędy powstrzymać. – Słyszałem sędziów, którzy mówią: władza wykonawcza nie ma prawa krytykować władzy sądowniczej. Czy ci ludzie zupełnie już odjechali i odlecieli? – dodał. Zapowiedział też politycy PiS "nie cofną się ani o krok" w swojej wizji uzdrawiania sądownictwa.

Według Sławomira Neumann z Platformy Obywatelskiej, wystarczyło "przyjść i posłuchać" tego, co mówiła część środowiska sędziowskiego. Uznał on tez, że sędziowie nie popełnili błędu określając się m.in. "solą ziemi" i "zupełnie nadzwyczajną kastą ludzi", na których "opiera się demokracja".


Politykowi Platformy wtórowała Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej. Zdaniem Stanisława Tyszki z Kukiz '15 problemem jest to, że "sędziowie zbyt często układali się z władzą" i teraz mają znaleźć się tacy, którzy ułożą się z nową.

źródło: TVN24
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...