Prof. Zoll na nadzwyczajnym kongresie sędziów: Język Kaczyńskiego jest typowy dla systemów totalitarnych

W Warszawie trwa Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich.
W Warszawie trwa Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich. Fot. Screen z twitter.com/iustitia_warsaw
Sędziowie zwołali kongres, na którym poruszają m.in. kwestię traktowania Trybunału Konstytucyjnego przez obecną władzę i niezależność sądów. Zaproszono prezydent Dudę i premier Beatę Szydło, gośćmi mogli też być minister sprawiedliwości czy Marszałek Senatu. Zaproszenia nie przyjęli.


– My nie jesteśmy politykami. Sędziowie nie są politykami opozycji. Nie są mafią, nie są grupą kolesiów, która broni poprzedniego systemu czy własnych stołków i przywilejów – mówiła pierwsza prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf, odnosząc się do określenia, jakie sędziom nadała rzecznik PiS Beata Mazurek. – Jedyne, czego mamy prawo, ale i obowiązek bronić, to państwo prawa – zaznaczyła Gersdorf.

Andrzej Rzepliński przed rozpoczęciem kongresu powiedział, że "władza próbuje zdestabilizować pozycję ustrojową sędziów". I jak wyjaśnił, ich spotkanie odbywa się po to, by nie pozwalać na kontynuację tego typu działań. Później odniósł się do nieobecności przedstawicieli władzy, w tym Andrzeja Dudy i Beaty Szydło. – Jako obywatel, sędzia i prezes Trybunału Konstytucyjnego żałuję, że ich nie ma. Na pewno czekałoby ich tutaj bardzo dobre przyjęcie. Tu nikt nie jest wrogo nastawiony – podkreślił prezes TK. Ale sędziowie, dodał, również są suwerenem - chętnie tak wspominanym przez PiS. – Wydają wyroki w imieniu suwerena – usłyszeli zgromadzeni na kongresie.
– W wypowiedziach niektórych prominentów obecnej władzy, szczególnie w wypowiedziach pana Jarosława Kaczyńskiego, można odnaleźć język typowy dla systemów totalitarnych – taką ocenę wydał z kolei prof. Andrzej Zoll. – Walkę przeciwko wprowadzeniu zasady jednolitej władzy państwowej, przeciwko rządom stojących ponad prawem decydentów partyjnych, przeciwko powrotowi do czasów PRL z wyrażoną w ówczesnej konstytucji naczelną władzą Sejmu i faktycznym władztwem biura politycznego z pierwszym sekretarzem partii – przekonywał były prezes TK i były RPO.
Zabrakło przedstawiciele partii rządzącej, chętnie za to udział w wydarzeniu biorą politycy innych ugrupowań - m.in. Sławomir Neumann i Ryszard Petru, czy Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Kongres współorganizują Krajowa Rada Sądownicza, Stowarzyszenia: Sędziów Polskich "Iustitia", Sędziów "Themis", Sędziów Rodzinnych w Polsce i Sędziów Rodzinnych "Pro Familia".


źródło: tvn24.pl