Eugen Polanski cieszy się z gola. Jeszcze nie wie, że ten padł ze spalonego.
Eugen Polanski cieszy się z gola. Jeszcze nie wie, że ten padł ze spalonego. fot. Małgorzata Kujawka / AG

Najpiękniejszą akcją Polaków w spotkaniu z Rosją była ta, po której do siatki trafił Eugen Polanski. Rozegrana szybko, z polotem, na jeden lub dwa kontakty. Piłkarz się cieszy, cieszy się stadion, ale - niestety. Sędzia liniowy podnosi chorągiewkę. Spalony. Był. Potem zbliżenie na Polanskiego - on, który jeszcze niedawno wypowiadał się jak stuprocentowy Niemiec, teraz puszcza siarczyste "Kur… mać!". I w tej chwili dla wielu wątpiących w to wcześniej staje się stuprocentowym Polakiem.

REKLAMA
Od razu na myśl przyszedł mi wtedy Roger Guerreiro. Człowiek z innego kraju, któremu przed wielkim turniejem (Euro 2008) w szybkim tempie przyznano polskie obywatelstwo. To był mecz towarzyski z Grecją, druga połowa. Roger przegrał starcie przy linii bocznej. Sądził, że będzie rożny, ewentualnie faul, ale sędzia pokazał, że gramy od bramki. I wtedy powiedział dokładnie to, co Polanski. Filmik, który zamieszczam poniżej, stał się hitem internetu. I to jego nazwanie, jakże charakterystyczne: "Roger prawdziwy Polak".
Roger przeklina po polsku
w czasie meczu z Grecją:

Bluzgi lecą non stop
Postanowiłem sprawdzić, jak było z innymi piłkarzami z innych państw, którzy przyjeżdżali grać w Polsce. Aleksandar Vuković do Legii Warszawa trafił w 2001 roku. Od tego czasu, z drobnymi przerwami, gra w Polsce do dziś. W rozmowie z naTemat tak mówi o pierwszych zwrotach, które przyswoił: - Gdybym ci teraz powiedział, że to nie były przekleństwa, to bym trochę skłamał. Na polskich boiskach te wyrazy się słyszy bardzo często. Poza tym na treningach, jak są jakieś żarty, też bardzo często te słowa padają. U was w Polsce to w ogóle 90 procent przekleństw w piłce to jest to słowo na k. I na pięć liter".

- Gdybym ci teraz powiedział, że to nie były przekleństwa, to bym trochę skłamał. Na polskich boiskach te wyrazy się słyszy bardzo często. Poza tym na treningach, jak są jakieś żarty, też bardzo często te słowa padają. U was w Polsce to w ogóle 90 procent przekleństw w piłce to jest to słowo na k. I na pięć liter"


Ale jest też druga kategoria zwrotów, których opanowanie jest dla piłkarza-obcokrajowca niezbędne. Te do komunikowania się na boisku. - Cześć, podaj, zostaw, w prawo, w lewo. Takich się musiałem od razu nauczyć. Jak grasz mecz to bardzo często jest tak, że twój kolega ma piłkę i nie widzi wszystkiego co dzieje się na boisku. I wtedy ty musisz mu pomóc, zasugerować jakieś zagranie - opowiada Vuković. Dodaje, że dla niego - Serba - język polski nie należał do najtrudniejszych. Że nauczył się go sprawnie, bez większych problemów. Faktem jest, że dziś, gdy rozmawiamy przez telefon, mówi niemal jak Polak.
Przeklinają wszyscy, też na ulicach
Martins Ekwueme do Polski trafił rok przed Vukoviciem, z klubu o wdzięcznej nazwie Agunze Okigwe. Z naszym ojczystym językiem, radzi sobie gorzej, ale da radę się z nim dogadać. - Dziennikarz sportowy? A, wiem. OK. Dobra, pytaj, mam krótki czas. Gdy mówię o co mi chodzi, Ekwueme odpowiada: - Najważniejsze słowa to: czas, plecy, podaj, cofnij, w prawo, w lewo. Bez nich ja nie mógłbym gadać z kolegami. A tak to robię.
- A co z przekleństwami, takim słowem na k…? - dopytuję.
- To są te słowa, których używają u was normalni ludzie. Idę ulicą i je słyszę. Ja je słyszę też na boisku ale one chyba nie służą do komunikacji.
Martins Ekwueme udziela wywiadu po polsku
za czasów gry w Zagłębiu Lubin:

Dużo bardziej rozmowny był Cleber. Brazylijczyk, w latach 2006-2009 podstawowy obrońca krakowskiej Wisły. Człowiek, który w meczu eliminacyjnym do Ligi Mistrzów strzelił zwycięską bramkę przeciwko Barcelonie. Wisła wtedy odpadła, ale wynik poszedł w świat. 1:0 z drużyną, która już wkrótce była nazywana najlepszą w dziejach futbolu.
Proszę, woda niegazowana
Cleber po polsku czuje się trochę niepewnie. Musimy przejść na angielski. - Najpopularniejszy polski zwrot? To bardzo proste pytanie. Oczywiście, że "kur.. mać "- śmieje się mój rozmówca. A potem mówi: - Ale wiesz, w piłce nożnej jak z innego kraju przyjeżdżasz gdzieś, na przykład z Ameryki Południowej do Polski, musisz też umieć dogadać się trochę poza boiskiem.
Cleber
piłkarz Wisły Kraków (2006-2009):

Najpopularniejszy polski zwrot? To bardzo proste pytanie. Oczywiście, że "kur.. mać "


- Powiedz, o jakie słowa chodzi
- Proszę. Dziękuję bardzo. Woda niegazowana - mówi dość płynną polszczyzną.
A na końcu dodaje, że jak się gra na obronie to trzeba też znać te, o których mówili Vuković i Ekwueme. Ale też kilka innych. "Blisko", "szybko", "odwaga", "podawaj".