
Brytyjska policja zatrzymała 37-latka, który kopał ciężarną w brzuch. Policja uważa, że to był atak na tle rasistowski, nie podaje jednak narodowości ofiary. Na skutek pobicia kobieta straciła dziecko. Mundurowi zatrzymali też trzech nastolatków, którzy w Leeds ciężko pobili Polaka. A muzułmanie z organizacji TellMAMA wydali specjalne oświadczenie, w którym solidaryzują się z polską społecznością w Wielkiej Brytanii.
REKLAMA
Kobieta została zaatakowana na parking przed marketem w Bletchley koło Milton Keynes na południowym-wschodzie Anglii. Napastnik uderzał i kopał ciężarną 34-latkę w brzuchu. Niestety, kobieta poroniła. Do ataku doszło na początku sierpnia, ale funkcjonariusze dopiero teraz poinformowali o zdarzeniu i zatrzymaniu 37-letniego mężczyzny. Twierdzą, że był to napad na tle rasistowskim.
Natomiast policja w angielskim hrabstwie West Yorkshire zatrzymała czterech nastolatków - w wieku 14, 15 i 16 lat. Podejrzani są o ciężkie pobicie 28-letniego Polaka w Leeds. Po referendum w sprawie Brexitu doszło już do 18 poważnych zdarzeń. Najtragiczniejsze, 27 sierpnia w Harlow w hrabstwie Essex. Wówczas jedna osoba zginęła, a druga została ciężko ranna.
Po tych atakach na Polaków w Wielkiej Brytanii muzułmańska organizacja TellMAMA wydała oświadczenie. "Solidaryzujemy się z członkami polskiej i wschodnioeuropejskiej społeczności, którzy mają duży wkład w życie tego kraju, którzy pracują dzień i noc i których wysiłek przynosi pożytek nam wszystkim" – czytamy.
W TellMAMA są zaniepokojeni sytuacją. "Jeśli są atakowani, musimy traktować to jako atak na nas wszystkich i na pluralizm, który sprawia, że nasz kraj jest tak wyjątkowy" – podkreślają.
Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl
