
Po kolejnym ataku na byłego prezydenta RP białostoccy prokuratorzy postawili zarzuty czterem osobom. Kolejna jest poszukiwana. Śledczy zajęli się incydentem, do którego doszło podczas spotkania Lecha Wałęsy z sympatykami KOD. Zdaniem jego organizatorów prowokatorami byli członkowie Młodzieży Wszechpolskiej.
REKLAMA
Lech Wałęsa był gościem debaty "Porozmawiajmy o Polsce" zorganizowanej przez tamtejszy Komitet Obrony Demokracji. Spotkanie cieszyło się dużym zainteresowaniem. Nie wszyscy jednak przyszli rozmawiać. Gdy zaczął przemawiać honorowy obywatel Białegostoku Lech Wałęsa część osób krzyczało "Precz z komuną". Na sali pojawiły się też osoby w maskach Bolka ze słynnej kreskówki, które pod pachą trzymały "teczki pracy". W odpowiedzi reszta zebranych krzyczała "Lech Wałęsa!", a pod adresem zakłócających spotkanie "Wyprowadzić!". Interweniowała policja.
To nie pierwszy już incydent, w którym atakowany jest były prezydent RP. Tym razem prokuratorzy zajęli się incydentem. Czterem osobom postawili zarzut zakłócania spokoju i porządku. Kolejna zaś ma stawić się na komisariacie. Zdaniem organizatorów debaty zakłócającymi spotkanie byli przedstawicielami Młodzieży Wszechpolskiej. Oni też chcą pozbawić Lecha Wałęsę tytułu honorowego obywatela Białegostoku.
Były prezydent od początku lipca jest w podróży po Polsce. Do tej pory odwiedził 9 miast, przed nim jeszcze 12. Spotkania odbywają się pod hasłem "Porozmawiajmy o Polsce". Widać nie wszystkim to wychodzi.
Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl
źródło se.pl
