Takiego wyniku sondażu PiS się nie spodziewał. Nawet w jego kręgach budzi się niezadowolenie wobec zakazu aborcji

Bunt kobiet staje się masowym ruchem. Sondaż opinii społecznej popsuje samopoczucie PiS-owcom.
Bunt kobiet staje się masowym ruchem. Sondaż opinii społecznej popsuje samopoczucie PiS-owcom. Bunt kobiet staje się masowym ruchem. Sondaż opinii społecznej popsuje samopoczucie PiS-owcom.
Antyaborcyjne pomysły katolickich środowisk, wspierane przez polityków, doprowadziły do buntu kobiet. Wbrew ich mniemaniom, to nie środowiska lewackie, feministyczne, "lesbijskie lobby", czy singielki z Warszawy, są przeciw. IPSOS przeprowadził badania opinii społecznej. Ponad połowa Polek popiera bunt, niemal tyle samo mężczyzn. Nawet w środowiskach PiS-owskich budzi się niezadowolenie wobec planów antyaborcyjnych.

Badania przeprowadził IPSOS na zlecenie Oko.press. Pod koniec września ankieterzy zadzwonili do grupy 1001 osób. Ich wyniki mogą zdziwić takich polityków, jak Krystyna Pawłowicz. To nie jest protest wąskiej grupy, "odnogi KOD-u". Posłanka ma jednoznaczną opinię o zwolenniczkach aborcji.
Ankieterzy IPSOS zadali pytanie: „Sejm pracuje nad ustawą całkowicie zakazującą aborcji i przewidującą karę więzienia dla kobiet, które przerwały ciążę. W internecie trwa „czarny protest”, planowane są demonstracje i strajk przeciw projektowi ustawy. Jaki jest Pana/Pani stosunek do tych protestów?”

Z badań wynika, że większość Polek (55 proc.) i Polaków (44 proc.) popiera bunt, przeciw jest ledwie 14 proc. Okazuje się, że przeciw zakazowi aborcji są nie tylko osoby z wyższym wykształceniem, ale także po zawodówkach. Za zakazem są osoby, które edukację zakończyły na etapie gimnazjum. Nie dziwi, że zaostrzenie przepisów budzi sprzeciw wśród osób w wieku 30-39 lat. Z wiekiem poparcie dla buntu maleje, ale dalej dominują tu przeciwnicy projektu "Stop aborcji".

Ankieterzy zbadali też jak przynależność partyjna wpływa na poglądy. Nie jest zaskakujące, że wspierający bunt należą do sympatyków "Nowoczesnej" i "Platformy Obywatelskiej". Natomiast zastanawiające jest, że w kręgach PiS-owskich nie ma tak zdecydowanego sprzeciwu.
Oko.press kwituje wynik badań: – Może oznaczać, że prace Sejmu nad zaostrzeniem ustawy aborcyjnej, w połączeniu z odrzuceniem obywatelskiego projektu liberalizacji ustawy, zostały powszechnie odebrane jako naruszenie praw kobiet i w ogóle postępowanie nie do przyjęcia.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl

źródło oko.press
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...