Do Sejmu trafił kolejny antyaborcyjny projekt
Do Sejmu trafił kolejny antyaborcyjny projekt Fot. Halfpoint / shutterstock.com

Posłowie PiS nie chcieli pracować nad restrykcyjnym projektem antyaborcyjnym przede wszystkim dlatego, że przewidywał on karanie za aborcję. Teraz do parlamentu w formie petycji trafiła nowa propozycja. Przewiduje zakaz aborcji, ale bez karania kobiet za jej dokonanie.

REKLAMA
Pod apelem do „polskich parlamentarzystów o prawo do życia dla każdego poczętego dziecka i ochronę macierzyństwa” podpisało się 160 tys. Polaków. Taki projekt w formie petycji został złożony w Sejmie w czwartek, a więc tuż po tym, jak parlament odrzucił najbardziej restrykcyjną ustawę antyaborcyjną. Teraz Komisja ds. Petycji zdecyduje, czy dokument trafi pod obrady Sejmu.
– Mamy wielką nadzieję, że Sejm jednak zajmie się tą ustawą, którą złożyliśmy do Komisji ds. petycji i ochrona życia w Polsce będzie pełna. Będziemy prosić, nalegać i nie ustawać – powiedziała Lidi Klempis z Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, która jest autorem projektu.
Pomysłodawcy mają nadzieję, że tę ustawę uda się przeprowadzić przez Sejm, bo nie będzie budziła tyle emocji, ile poprzednia. To jednak wątpliwe, na co wskazuje choćby mobilizacja kobiet w ramach "Czarnego Protestu".
– Nasz projekt różni się od projektu Ordo Iuris kwestią karania kobiet. Od początku mówiliśmy, że kobiety w Polsce są przymuszane do aborcji, że kobieta jest drugą ofiarą aborcji. Jesteśmy przeciwni ich karaniu – mówiła nam wczoraj przedstawicielka federacji Aleksandra Gil, która przyjechała pod Sejm, by złożyć tu kartony ze 160 tys. podpisów. Pisaliśmy o tym tutaj. Jak mówiła, projekt ustawy został tak naprawdę złożony 14 września, ale w zamieszaniu wokół projektu Ordo Iuris kompletnie przeszedł bez echa.
Aleksandra Gil podkreślała też, że obrońcy życia nie zamierzają się poddać. – Ale jesteśmy rozczarowani tym, że w ogóle nie ma dyskusji merytorycznej na ten temat, choć my mówimy o tym już od marca – mówiła.