Prokuratura zajmie się się "prowokacją dziennikarską" Rafała Betlejewskiego, który przeprowadził fikcyjne i upokarzające rozmowy o pracę.
Prokuratura zajmie się się "prowokacją dziennikarską" Rafała Betlejewskiego, który przeprowadził fikcyjne i upokarzające rozmowy o pracę. FOT. MARCIN ONUFRYJUK / AGENCJA GAZETA

Jak informuje Polskie Radio, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyło 11 radnych Radomia. Uznali, że Betlejewski w swoim programie telewizyjnym ośmieszył i upokorzył mieszkańców Radomia, a także namawiał ich do popełnienia przestępstwa. Pojawiają się też zarzuty o znęcanie się psychiczne.

REKLAMA

Rafał Betlejewski zamieścił ogłoszenie o pracę. Ludzi, którzy przyszli na rozmowę rekrutacyjną kusił świetnymi zarobkami w zamian za pracę polegającą na łamaniu prawa. Mieli przewozić narkotyki i nielegalnych uchodźców, zobowiązać się do zaspokajania potrzeb seksualnych szefa. Część mieszkańców Radomia, zdesperowanych, poszukujących jakiegokolwiek zajęcia w mieście o wysokim wskaźniku bezrobocia, zdecydowało się przyjąć "pracę".

Tyle tylko, że oferty były fikcyjne, wszystko było filmowane ukrytą kamerą. Gdy sprawa nabrała rozgłosu, środowiska dziennikarskie potępiły materiał, a wielu dziennikarzy zdecydowało się zakończyć współpracę z Betlejewskim. Przez media przetoczyła się fala oburzenia na manipulację dziennikarską, choć były i takie głosy, że wszystko mieści się w ramach dziennikarskiego eksperymentu.

Sam Betlejewski tłumaczył, że nie był to eksperyment naukowy, tylko telewizyjny i społeczny. Jeśli prokuratura postawi mu zarzuty, będzie mógł to powiedzieć w sądzie.

źródło: polskieradio.pl