
Mimo kompromitacji, Bartłomiej Misiewicz wciąż może liczyć na wsparcie. Tym razem zawieszonego rzecznika MON poparł wicemarszałek Senatu, Adam Bielan – Czy on jest bohaterem jakiejś afery?– pytał retorycznie w rozmowie z TVN24.
REKLAMA
– Minister ma prawo dobierać sobie współpracowników. Nie zaszczujmy tego młodego człowieka. Czy Polska nie ma ważniejszych problemów? – pytał polityk, nie chcąc chyba zauważyć, że właśnie Misiewicz stał się niechlubnym symbolem przyznawania przez nowe elity stanowisk niekompetentnym osobom.
W rozmowie z dziennikarzem, Bielan podkreślił, że Bartłomiej Misiewicz nie został zwolniony, tylko "zawieszony w pełnieniu obowiązków dyrektora gabinetu politycznego i rzecznika". Uważa też, że młody polityk jest odpowiednią osobą na obecnym stanowisku, gdyż "zna się na świecie mediów".
Zawieszany rzecznik MON został oddelegowany do pracy przy "analizie dezinformacji medialnych"w gabinecie Antoniego Macierewicza. W rozmowie pojawił się też "motyw rosyjski". Według Bielana, Polska "jest obiektem ataków dezinformujących" ze strony Rosji. Te ataki to m.in. "wykradanie maili i wrzucanie ich do sieci" przez rosyjskich hakerów.
Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl
źródło : tvn24.pl
