
Po aferze z Mistralami dla Rosji za jednego dolara wiele osób jeszcze ostrożniej może podchodzić do słów Antoniego Macierewicza. Tym razem jednak doniesienia są poważne, pochodzą nie tylko ze źródeł rosyjskich, ale też i szwedzkich. Chodzi o to, że Moskwa skierowała na Bałtyk dwie swoje korwety z Floty Czarnomorskiej. Jednostki przekroczyły Cieśniny Duńskie i płyną w stronę Obwodu Kaliningradzkiego.
Polska ma oko na rosyjskie korwety. Antoni Macierewicz powiedział w Brukseli, że nasz kraj będzie wnikliwie przyglądać się działaniom Rosji, bo one zmieniają układ sił na Bałtyku. – Takie doniesienia to jest oczywisty powód do zaniepokojenia – stwierdził szef MON. I to samo mówią też władze Szwecji. Przyznają przy tym, że rosyjskie jednostki mogą wieźć broń atomową.
Peter Hultqvist
minister obrony Szwecji
Widać wyraźnie, że sytuacja w relacjach NATO - Rosja jest już i tak wystarczająco napięta. Nie trzeba jej podgrzewać niesprawdzonymi plotkami, takimi jak ta, którą przekazał w Sejmie polski szef MON. Na podstawie internetowego żartu Antoni Macierewicz ogłosił, że Egipt przekazał Rosji francuskie Mistrale za jednego dolara. Od tych słów odcięli się niemal wszyscy, łącznie z premier Beatą Szydło. źródło: onet.pl
