
Bezpieczeństwo na polskich ulicach, bezpieczeństwo Polaków na Wyspach oraz rządowy projekt "Za życiem" były głównymi tematami rozmowy Bogdana Rymanowskiego z ministrem Mariuszem Błaszczakiem w programie "Jeden na jeden" (TVN24).
REKLAMA
– Opozycja chce wykorzystać ulicę i zagranicę do ataku na rząd – powiedział minister Mariusz Błaszczak w TVN24. W ten sposób skomentował fakt, że 11 listopada odbędą się w Warszawie trzy duże manifestacje, w tym nacjonalistów i KOD.
– Dzień Niepodległości to piękne święto. Są tacy, którym to święto nie odpowiada - zaznaczył minister Błaszczak zastrzegając, że policja zrobi wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo na ulicach. Członek PiS odżegnał się też od zarzutu o podgrzewanie atmosfery wypowiedziami o "prowokacji" szykowanej przez Komitet Obrony Demokracji. – Ja tylko relacjonuję to, co oni głoszą. Są zakodowani na "nie" – powiedział minister Błaszczak.
Rymanowski zadał także ministrowi pytanie o to, czy znowu wybiera się na Wyspy lub do Irlandii. W ostatnich dniach w Irlandii został zadźgany 31-letni Polak, natomiast w londyńskim metrze ofiarą napaści padła Polka. Minister Błaszczak nie zamierza teraz polecieć ani do Wielkiej Brytanii ani do Irlandii. – Wszędzie zdarzają się takie przypadki, nasza [ówczesna] wizyta była związana z nasileniem liczby tych przypadków, teraz sytuacja jest inna – tłumaczył Błaszczak.
Na zakończenie minister Błaszczak odniósł się do komentarzy opozycji, która rządową ofertę 4 tysięcy złotych za żywe urodzenie ciężko i nieuleczalnie chorego dziecka nazywa okrutnym żartem. – Opozycja nie zaproponowała nawet takiej kwoty – zauważył minister. – Nie sprowadzajmy całego programu do tej kwoty. To jest takie becikowe – zakończył Błaszczak.
