
Nietrudno przewidzieć, że konserwatywnym kolegom Mazurka nie spodoba się jego ostatnia rozmowa z Patrykiem Jakim. Dziennikarz obnażył nepotyzm, do którego wiceminister sprawiedliwości za nic nie chciał się przyznać. Robert Mazurek jest jednym z nielicznych dziennikarzy w Polsce, którym udaje się balansować między dwiema głównymi stronami konfliktu politycznego.
Mimo ogromnego doświadczenia zawodowego, Mazurek stanął przed bardzo trudnym zadaniem. Nie jest łatwo zająć miejsce w radiu po kimś takim, jak Konrad Piasecki. Nawet ci, którzy dobrze znają Mazurka mieli wątliwości, czy dziennikarz prasowy poradzi sobie w takiej formie.
Robert Mazurek robi świetne wywiady prasowe, ma też cięte pióro publicystyczne. Teraz sprawdza się w radiu. I nie daje rady. Jego pierwszy wywiad w RMF FM nie miał tempa, a dziennikarzowi nie udało się wyciągnąć z premier Szydło żadnych istotnych informacji. Czytaj więcej
Mazurek umie docisnąć nie tylko ministra w rządzie PiS, ale i prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Choć akurat rozmowa z Andrzejem Rzeplińskim nie wszystkim słuchaczom RMF FM przypadła do gustu. – Wasza Świątobliwość. No co? Nie wiem jak się zwracać do Ajatollaha – zwrócił się do prezesa TK. Pisaliśmy o tej rozmowie w naTemat.
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl

