"Wielu rzeczy nie da się przewidzieć" mówi rzecznik prezydenta Marek Magierowski.
"Wielu rzeczy nie da się przewidzieć" mówi rzecznik prezydenta Marek Magierowski. Fot. Agata Grzybowska/Agencja Gazeta.

– Prezydent chciałby być rozliczany po pięciu latach – mówił rzecznik prezydenta Marek Magierowski w programie "Piaskiem po oczach", Konrada Piaseckiego w TVN24. Rzecznik odniósł się także do słynnego już zdjęcia prezydenta Andrzeja Dudy z pośladkami Dody. Wyjaśnił też, dlaczego jako dziennikarz i rzecznik prezydenta prezentuje różne poglądy na temat wieku emerytalnego.

REKLAMA
Jak na rzecznika przystało Magierowski sprytnie unikał jednoznacznych odpowiedzi na dociekliwe pytania Piaseckiego. Wyraźnie kluczył, kiedy dziennikarz pytał o realizowane obietnice z kampanii prezydenckiej m.in kwestię podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł, a nie do 6,6 tys. jak planuje wicepremier Mateusz Morawiecki.
– Prezydentura Andrzeja Dudy to okres wprowadzenia bardzo wielu reform, w bardzo różnych obszarach, także reform ekonomicznych. Trzeba je traktować całościowo, w pewnym pakiecie – mówił wyraźnie zbity z tropu.
Piasecki kilka razy celnie wypunktował swojego gościa. Przypomniał mu m.in, że w przeszłości Magierowski miał sprzeczne poglądy z obecnymi pomysłami rządu m.in z planami obniżenia wieku emerytalnego, o czym także pisał w prasie – Wtedy byłem publicystą. Dzisiaj jestem rzecznikiem prezydenta. Chyba to jest jasne, że moje wcześniejsze poglądy nie mają dzisiaj znaczenia – odpowiedział Magierowski.
Dyrektor biura prezydenckiego, odniósł się także do ostatniej sytuacji, jaka miała miejsce podczas 25-lecia "Super Expressu": Andrzej Duda znalazł się w niezręcznej sytuacji, kiedy został sfotografowany z mocno roznegliżowaną Dodą wręczającą mu tort. – Nie wszystkie sytuacje można przewidzieć. Może coś o tym powiedzieć również Donald Tusk, który został wyściskany przez Dodę – podsumował Magierowski.
źródło: TVN24

Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl