
Resort ministra Macierewicza przygotował projekt rozporządzenia, który dotknie wiele wykształconych Polek. Spece od obrony naszego kraju chcą, aby na obowiązkową kwalifikację przyszło więcej: lekarek, dentystek, ale nie tylko...
REKLAMA
Antoni Macierewicz należy do wyjątkowo aktywnych ministrów rządu Beaty Szydło. Z żelazną konsekwencją wciela pomysł Wojsk Obrony Terytorialnej. Niedawno pisaliśmy, że chce, aby członkowie tej formacji stawili czoła Specnazowi. Wcześniej zapowiedział o włączeniu do struktur WOT aeroklubów.
Teraz czas na kobiety. W polskim wojsku już służy ponad 4 484 kobiet – zawodowych żołnierzy. Antoni Macierewicz musi być z nich zadowolony, skoro jego resort wpadł na pomysł, aby więcej Polek trafiło w kamasze.
MON przygotował projekt rozporządzenia. Wskazuje w nim grupy kobiet, które będą musiały stawić się do obowiązkowego poboru. Nie zamyka to ochotniczkom drogi do kariery wojskowej.
Resort chcę, aby kamasze obuły: farmaceutki, fizykobiochemiczki. List z wezwaniem na komisję mogą dostać: lekarki, dentystki, pielęgniarki. Armia z chęcią przyjmie więcej ratowniczek. Spokojniej spać nie mogą też kobiety wykształcone w kierunku organizacyjno-technicznym. No i na koniec wspomnimy o psycholożkach. Też znalazły się na liście resortu Macierewicza. Mogą być powołane do służby w razie konfliktu.
Z pewnością te ostatnie będą coraz bardziej potrzebne w reformowanych strukturach armii.
Źródło: defence24.pl
Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl
